PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Jak najwięcej kosmosu.

16 sierpnia 2019

Jak najwięcej kosmosu.

Optymizm potrzebny od zaraz. Chociaż kilka gramów. Jak powietrze. Wiara w człowieczeństwo. Ciut ciut. Dwa deko. Wiara w humanizm. W elementarny szacunek. Choć odrobinkę. Nasypany na dłoń chociaż. 

Wczoraj niespodziewanie wiadomość od bliskiej duchowo osoby: nie wiem, gdzie się zaszyć, aby odnaleźć świat, a jednocześnie nie opuścić go…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Sierpień. Stan zmysłów.

3 sierpnia 2019

Sierpień. Stan zmysłów.

Pierwszego sierpnia budzi mnie pianie koguta. Jest piąta zero dwie. Wyglądam przez okno, niebo jest różowo – jaśminowe. Gdzieś kiedyś przeczytałam, że trzeba to zobaczyć przynajmniej raz w roku. Jak zza horyzontu wychodzi słońce. Zatrzymuję się zdziwiona, że to jednak tak wygląda. Bajecznie, choć bardzo śpiąco, bo…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Czułość i śpiący trzmiel.

19 lipca 2019

Czułość i śpiący trzmiel.

W życiu trzeba być twardym, powtarzał zawsze mój ojciec. I nie oglądać się na innych. Jak dobrze, że go nie słuchałam i nigdy mu nie uwierzyłam i wolałam robić wianki z koniczyny, znikać na całe dnie w książkach i pisać w zeszycie w kratkę.

Dzisiaj wcześnie rano…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Rozwój

Światło, które się zagubiło.

12 lipca 2019

Światło, które się zagubiło.

Czytam kolejną książkę Rebeki Solnit, Przewodnik po zagubianiu się (A Field Guide to Getting Lost). 

„Świat jest niebieski na krawędziach i w swojej głębi. Ten błękit to światło, które się zagubiło, ale które uzmysławia nam całe piękno tego świata”, czytam. 

Błękit to horyzont i emocje, samotność i odległość,…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Życie w zachwycie.

Co robić w lipcu?

4 lipca 2019

Co robić w lipcu?

Lipiec nie jest od powagi. Lipiec jest od brykania, niemartwienia się, przyjemności i  zakładania przyszłości nie dalszej, niż do następnego, wyciąganego z zamrażarki loda (dzieci) i do schłodzonego, wieczornego wina do muzyki słuchanej na tarasie (na przykład wczoraj cudowna Omara Portuondo)

Lipiec jest od minimalizmu ubraniowego u…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Życie w zachwycie.

Alfabet na lato.

27 czerwca 2019

Alfabet na lato.

Chciałabym napisać coś mądrego, ale jestem przytłoczona końcami świata, których pełno wokół. Ostatni czas wykluczył mnie na dłuższą chwilę z poczucia sensu i sprawczości, ilość zła zalewającego świat przerosła mnie. Dosłownie. Nie mogę czasem oddychać.

Na dzień dzisiejszy ogłaszam, że wrażliwość do najgłębszej komórki ciała jest bardzo, bardzo niefajna…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Rozwój

Uważność na nowe czasy.

21 czerwca 2019

Uważność na nowe czasy.

Jeszcze wczoraj cieszyliśmy się z A., że może miasto zapomniało o naszych przedmieściach i nie skosi nam tych kilku polnych fragmentów, zagospodarowanych bez pytania przez maki, dziką pszenicę i równie dziki, zuchwały, chyba rumianek.

Niestety dziś rano obudził mnie zespół krzykliwych kosiarek pod przywództwem panów w zielonych…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Rozwój Życie w zachwycie.

zen, końce świata i kilka gwiazdek.

13 czerwca 2019

zen, końce świata i kilka gwiazdek.

Końcówka roku szkolnego zawsze przyprawia mnie o smarkanie i chowanie się z tym po kątach. Kolejny szkolny rok mija, dzieci znowu wyższe, nadchodzi kilka tygodni wolności i biegania do dwudziestej drugiej po podwórku. Pogryzione od komarów łydki i ślady bosych, czarnych stóp w całym…

Aga Krzyżanowska
Wiedeń/ Świdnica

Literatka, fotografka, nefelibata. Opowiadam historie o codzienności, w której w soboty jest zen, a we wtorki końce świata (albo na odwrót i w zupełnie inne dni). Czasami piszę książki, zawsze mam w torbie aparat, na ogół polegam w kuchni. Codziennie bujam w obłokach. Stamtąd wszystko lepiej widać.

Zapisz się!
Najchętniej czytane posty.