PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Molekuły.

29 stycznia 2022

Molekuły.

W piątek po południu dopijam kolejną zimną kawę, pozostawioną rano, myślę, co jeszcze powinnam zrobić według swojej własnej, długiej księgi powinności. Co zorganizować, co powiedzieć, o czym nie zapomnieć, co przygotować? I jak tu się jeszcze ulepszyć? Troszeczkę. Czego powymagać od siebie, za co się skrzywić, o co się…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Poza sezonem.

22 stycznia 2022

Poza sezonem.

Lubię zanurzać się w świat tumblr, czasem rano, czasem wieczorem. Czuły na moje zatrzymania algorytm wyświetla mi to, co chcę. Moją bańkę pięknych rzeczy – łąki, wnętrza w stylu vintage, księgarnie i kawiarnie w wąskich zaułkach jakichś małych miasteczek, popołudniowe światło, ludzi, którzy coś tworzą, zmieniają świat, dają…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Nauka pływania.

8 stycznia 2022

Nauka pływania.

Kilka tygodni przerwy w pisaniu, kwiaty w doniczkach zdążyły urosnąć, laptop zdążył się zakurzyć na biurku, choć ręczne pisanie ciągle gdzieś się odbywa, wszędzie kartki, notatniki, notesy. Jakbym szukała potwierdzenia, że jestem. 

Grudzień ważył tak dużo. W tęsknocie nie da się przewidzieć liniowego porządku. Nie kurczy się tylko dlatego,…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Grudniowa wolność.

17 grudnia 2021

Grudniowa wolność.

Jakiś czas temu trafiłam na już chyba wiekowy, ale ciągle uroczy film z Ashtonem Kutscherem i Amandą Peet. W którejś ze scen Kutcher siedzi na plaży i rozmawia z przyjacielem. Żali mu się, że nie ma pracy, jest bankrutem, mieszka z rodzicami, jest sam. Na co czekasz? -…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Grudzień i miliony sekund.

11 grudnia 2021

Grudzień i miliony sekund.

Tęsknota ma różne kształty. Czasem jest miłością, której nie ma już komu dać. Czasem przekłuwa na wylot i każe się zgiąć w pół, czasem rozpuszcza od łez.

Czasem, jak dziś, w grudniu, kiedy wpadam w zaspy śniegu spacerując z psem, przywołuje wspomnienie dawnego życia, od którego robi…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Lubię, kiedy rozlewa mi się miłość w środku.

27 listopada 2021

Lubię, kiedy rozlewa mi się miłość w środku.

Latem jest prosto, bo lato nie ma wad, jest sumą pachnących i pięknych zalet. Latem łatwo jest kochać, właściwie nie trzeba robić nic. Miłość odbywa i rozlewa się sama, jak miód, gęsta i słodka.

Jesienią trzeba się zatrzymać, w taki listopad jak dzisiaj,…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Listopad.

13 listopada 2021

Listopad.

Zdumiewa mnie, jak często zaglądam tej jesieni w kalendarz i jak bardzo chciałabym, jak dziecko mrużąc oczy i zwijając dłonie w pięści, umieć zaklinać czas. Żeby dni płynęły szybciej, żeby już się skończył ten rok. Żeby to wszystko się jakoś poukładało w środku, przeżyło. I jakby tu oszukać to,…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Guziki i plastry.

29 października 2021

Guziki i plastry.

W czasie, w którym teraz jestem, najbardziej zaskakuje, że nie ma żadnych stałych. Pisanie o jakichś przewidywalnych formach i etapach po tym, kiedy ktoś znika na zawsze, nijak ma się do tego, co pojawia mi się kolejnego dnia. Cztery kroki do przodu, osiem w tył, a potem…

Aga Krzyżanowska
Wiedeń/ Świdnica

Literatka, fotografka, nefelibata. Opowiadam historie o codzienności, w której w soboty jest zen, a we wtorki końce świata (albo na odwrót i w zupełnie inne dni). Czasami piszę książki, zawsze mam w torbie aparat, na ogół polegam w kuchni. Codziennie bujam w obłokach. Stamtąd wszystko lepiej widać.

Zapisz się!

Facebook