Przeglądasz kategorię wpisów

Życie w zachwycie.


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Życie w zachwycie.

Co robić w lipcu?

4 lipca 2019

Co robić w lipcu?

Lipiec nie jest od powagi. Lipiec jest od brykania, niemartwienia się, przyjemności i  zakładania przyszłości nie dalszej, niż do następnego, wyciąganego z zamrażarki loda (dzieci) i do schłodzonego, wieczornego wina do muzyki słuchanej na tarasie (na przykład wczoraj cudowna Omara Portuondo)

Lipiec jest od minimalizmu ubraniowego u…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Życie w zachwycie.

Alfabet na lato.

27 czerwca 2019

Alfabet na lato.

Chciałabym napisać coś mądrego, ale jestem przytłoczona końcami świata, których pełno wokół. Ostatni czas wykluczył mnie na dłuższą chwilę z poczucia sensu i sprawczości, ilość zła zalewającego świat przerosła mnie. Dosłownie. Nie mogę czasem oddychać.

Na dzień dzisiejszy ogłaszam, że wrażliwość do najgłębszej komórki ciała jest bardzo, bardzo niefajna…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Rozwój Życie w zachwycie.

zen, końce świata i kilka gwiazdek.

13 czerwca 2019

zen, końce świata i kilka gwiazdek.

Końcówka roku szkolnego zawsze przyprawia mnie o smarkanie i chowanie się z tym po kątach. Kolejny szkolny rok mija, dzieci znowu wyższe, nadchodzi kilka tygodni wolności i biegania do dwudziestej drugiej po podwórku. Pogryzione od komarów łydki i ślady bosych, czarnych stóp w całym…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Życie w zachwycie.

Kilka myśli o czasie.

16 maja 2019

Kilka myśli o czasie.

Jestem najcudowniejszą  klientką wszelkiego rodzaju sklepów z planerami, kalendarzami, organizatorami. Zachwycam się, jestem uważna, oglądam powolutku i w skupieniu, nigdy nie wychodzę z pustymi rękami. 

Im więcej w środku kropeczek, złotych myśli, muśnięć akwareli, zdjęć, zakładek, tym szybciej się skuszę (zawsze się skuszę) i z nadzieją biegnę…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Życie w zachwycie.

Uziemienie.

4 maja 2019

Uziemienie.

W pierwszą, majową środę jedziemy nad wodę, w ulubione miejsce, gdzie tyle sentymentów i powrotów do siebie sprzed wielu lat, kiedy jeszcze umieliśmy się nie martwić, że po zapłaceniu czynszu zostanie nam tylko na najmarniejszą pizzę i czerwone wino na sobotę wieczór.

Opieram się o drzewo, tylko tak mogę utrzymać…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Życie w zachwycie.

Mikrokosmos.

6 kwietnia 2019

Mikrokosmos. 

Mam słabość do niewielkich kształtów. Minimalnych karteczek na trzy słowa, drobnych kamyków, które trzymam w kieszeni, a które potem ściskam, wypowiadając po cichu małe życzenia, wypuszczane w kosmos. 

Wybór zwykłego długopisu jest wycieczką nie lada, bo gdzie znaleźć taki, który jest najmniej cienki z możliwych i zapisuje też prawie półmilimetrowo,…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Życie w zachwycie.

Wiosna i obfitość pewnej soboty.

30 marca 2019

Wiosna i obfitość pewnej soboty.

Dziś rano pierwszy raz w tym roku obudziły mnie ptaki. Sezon na otwarte okna w nocy, mimo niskiej jeszcze temperatury, uważam za otwarty. Nieważne, że lodowaty nos i kołdra po czubek głowy. Niech żyje mroźne, marcowe powietrze. Ptaki śpiewają, wiosna jest.

Każda pora roku ma inny…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Życie w zachwycie.

Ulga braku połączenia.

22 marca 2019

Ulga braku połączenia.

Wiosna objawia się tym, że na niebie pojawia się więcej samolotów. Mieszkam na północy miasta, kilka kilometrów za nim jest lotnisko i od jakiś dwóch tygodni obserwuję zwiększony ruch na niebie. W górę i w dół, we wszystkich kierunkach planety. Czasem nawet uda się odczytać logo linii…

Aga Krzyżanowska
Wiedeń/ Świdnica

Literatka, fotografka, nefelibata. Opowiadam historie o codzienności, w której w soboty jest zen, a we wtorki końce świata (albo na odwrót i w zupełnie inne dni). Czasami piszę książki, zawsze mam w torbie aparat, na ogół polegam w kuchni. Codziennie bujam w obłokach. Stamtąd wszystko lepiej widać.

Zapisz się!
Najchętniej czytane posty.