PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Molekuły.

6 lutego 2021

Molekuły.

W piątek po południu dopijam kolejną zimną kawę, pozostawioną rano, myślę, co jeszcze powinnam zrobić według swojej własnej, długiej księgi powinności. Co zorganizować, co powiedzieć, o czym nie zapomnieć, co przygotować? I jak tu się jeszcze ulepszyć? Troszeczkę. Czego powymagać od siebie, za co się skrzywić, o co się…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Zapiski z nocnego stolika.

29 stycznia 2021

Zapiski z nocnego stolika.

Nie mam ostatnio wiele do powiedzenia. Rzeczywistość wymusza na mnie twarde ustalanie priorytetów i regularny czas na pisanie nie jest niestety na tej liście, choć jest mi to tak potrzebne. Czasem zapisuję coś przed snem na małych kartkach, które w dodatku słabo się kleją i potem…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Wszystko przychodzi wtedy, kiedy jesteśmy gotowi,

16 stycznia 2021

Wszystko przychodzi wtedy, kiedy jesteśmy gotowi,

Od długiego już czasu kilka razy w tygodniu jestem na macie. Czasem chwilę, kilkanaście minut, czasem dłużej, najczęściej z wdzięcznością, czasem z cieniem rezygnacji, jak kilka dni temu, kiedy wydaje mi się, że ciągle i ciągle powtarzana praktyka, nie przynosi efektów. 

Ciało, zostawione na lata…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Jak żyć intencjonalnie?

9 stycznia 2021

Jak żyć intencjonalnie?

Czytam kolejną książkę Rebeki Solnit, Przewodnik po zagubianiu się (A Field Guide to Getting Lost).

„Świat jest niebieski na krawędziach i w swojej głębi. Ten błękit to światło, które się zagubiło, ale które uzmysławia nam całe piękno tego świata”, czytam. 

Błękit to horyzont i emocje, samotność i odległość, pisze…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Kilka myśli na początek roku.

1 stycznia 2021

Kilka myśli na początek roku.

Pierwszego dnia nowego roku, wcześnie rano, świat jest biały i doskonale cichy. Tak przynajmniej wyobrażam sobie doskonałą ciszę, w jaką weszłam dziś rano. Żadnego dźwięku ani poruszenia wiatru, nawet Siena stała ze mną przez chwilę zaskoczona tym księżycowym krajobrazem, zanim pogoniła do przodu z całych…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

dwie grudniowe mantry.

19 grudnia 2020

dwie grudniowe mantry.

W tym roku, okazuje się, najcenniejszym i najczulszym doświadczeniem stały się dla mnie milczenie i zanurzanie się w ciszy. 

Kiedy wczesnym porankiem w ciemnej mgle słychać tylko własne kroki i świst wciąganego do nosa, a potem wędrującego do płuc powietrza, znika na chwilę wszystko inne. Rozpuszcza się. To,…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Grudniowa sztuka wolności.

4 grudnia 2020

Grudniowa sztuka wolności.

Od dwóch lat i trzech miesięcy piszę teksty w jednym pliku, żeby było ciekawiej o nazwie „Pusty”. Edytor tekstu pokazuje, że to na dzień dzisiejszy sześćdziesiąt jeden i pół tysiąca słów. Prawie czterysta tysięcy znaków.

Dużo – mało, nie wiem. Wychodzi jednak, że przez ostatnie dwa lata, z…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Wpisy

Chodźmy dziś trochę w stronę życia.

21 listopada 2020

Chodźmy dziś trochę w stronę życia.*

Jakiś czas temu skończyłam czytać Himalaje. W poszukiwaniu joginów. Książkę, którą tuliłam ostatnio i zabierałam ze sobą wszędzie, robiąc notatki, kreśląc w niej i zaginając rogi stron. Książkę tak samo o jodze, jak o wędrówce, górach i o szukaniu sensów. 

Książkę tak mocno o życiu. 

Przejście…

Aga Krzyżanowska
Wiedeń/ Świdnica

Literatka, fotografka, nefelibata. Opowiadam historie o codzienności, w której w soboty jest zen, a we wtorki końce świata (albo na odwrót i w zupełnie inne dni). Czasami piszę książki, zawsze mam w torbie aparat, na ogół polegam w kuchni. Codziennie bujam w obłokach. Stamtąd wszystko lepiej widać.

Zapisz się!
Facebook