PRZECZYTAJ WPIS

View more
Relacje małe i duże

Siedemset sobót i jeszcze kilka dni.

31 maja 2019

Siedemset sobót i jeszcze kilka dni.

Brakuje mi słońca. Dotkliwie, fizycznie. Koniec maja, a ja ciągle o szóstej rano zakładam zimową kurtkę. Brakuje mi wieczornego, miękkiego światła, kiedy spaceruję z psem. Tego, które pozbawia kantów i w którym rozmywają się granice między złudzeniem spod zmrużonych powiek, a tym, co jest…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Życie w zachwycie.

Kilka myśli o czasie.

16 maja 2019

Kilka myśli o czasie.

Jestem najcudowniejszą  klientką wszelkiego rodzaju sklepów z planerami, kalendarzami, organizatorami. Zachwycam się, jestem uważna, oglądam powolutku i w skupieniu, nigdy nie wychodzę z pustymi rękami. 

Im więcej w środku kropeczek, złotych myśli, muśnięć akwareli, zdjęć, zakładek, tym szybciej się skuszę (zawsze się skuszę) i z nadzieją biegnę…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Rozwój

Jak ma na imię Twój lęk?

10 maja 2019

Jak ma na imię twój lęk?

Czekam na starszego B. Ma dziś wrócić z pierwszej swojej, trzydniowej wycieczki. Młodsza B. i A. pojechali odebrać go na dworzec.

W środę wieczorem, schowany gdzieś tak, żeby nikt go nie słyszał, szeptał mi w telefon, że trochę się boi i tęskni i to jest…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Życie w zachwycie.

Uziemienie.

4 maja 2019

Uziemienie.

W pierwszą, majową środę jedziemy nad wodę, w ulubione miejsce, gdzie tyle sentymentów i powrotów do siebie sprzed wielu lat, kiedy jeszcze umieliśmy się nie martwić, że po zapłaceniu czynszu zostanie nam tylko na najmarniejszą pizzę i czerwone wino na sobotę wieczór.

Opieram się o drzewo, tylko tak mogę utrzymać…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Rozwój

Papierowe słowa.

25 kwietnia 2019

Papierowe słowa.

Mam od kilku tygodniu na swoim biurku kartkę z pytaniem, które przyfrunęło do mnie przy okazji nagłej, wewnętrznej, awantury i częstej ostatnio walki z umysłem i z osobistą, wewnętrzną, kudłatą betoniarą, która każe mi wątpić w jakość samej siebie i kolejnych, pisarskich pomysłów. 

Pytanie brzmi: dlaczego tak ważne jest…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Życie w zachwycie.

Mikrokosmos.

6 kwietnia 2019

Mikrokosmos. 

Mam słabość do niewielkich kształtów. Minimalnych karteczek na trzy słowa, drobnych kamyków, które trzymam w kieszeni, a które potem ściskam, wypowiadając po cichu małe życzenia, wypuszczane w kosmos. 

Wybór zwykłego długopisu jest wycieczką nie lada, bo gdzie znaleźć taki, który jest najmniej cienki z możliwych i zapisuje też prawie półmilimetrowo,…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Życie w zachwycie.

Wiosna i obfitość pewnej soboty.

30 marca 2019

Wiosna i obfitość pewnej soboty.

Dziś rano pierwszy raz w tym roku obudziły mnie ptaki. Sezon na otwarte okna w nocy, mimo niskiej jeszcze temperatury, uważam za otwarty. Nieważne, że lodowaty nos i kołdra po czubek głowy. Niech żyje mroźne, marcowe powietrze. Ptaki śpiewają, wiosna jest.

Każda pora roku ma inny…


PRZECZYTAJ WPIS

View more
Życie w zachwycie.

Ulga braku połączenia.

22 marca 2019

Ulga braku połączenia.

Wiosna objawia się tym, że na niebie pojawia się więcej samolotów. Mieszkam na północy miasta, kilka kilometrów za nim jest lotnisko i od jakiś dwóch tygodni obserwuję zwiększony ruch na niebie. W górę i w dół, we wszystkich kierunkach planety. Czasem nawet uda się odczytać logo linii…

Aga Krzyżanowska
Wiedeń/ Świdnica

Literatka, fotografka, nefelibata. Opowiadam historie o codzienności, w której w soboty jest zen, a we wtorki końce świata (albo na odwrót i w zupełnie inne dni). Czasami piszę książki, zawsze mam w torbie aparat, na ogół polegam w kuchni. Codziennie bujam w obłokach. Stamtąd wszystko lepiej widać.

Zapisz się!
Najchętniej czytane posty.