Codzienność między czekoladami.
Codzienność między czekoladami.
Kupiłam dwie czekolady. Nie zdążyłam schować, już nie było. Towarzystwo się wycwaniło i nie zostawia śladów. Nie ma papierków, nie ma winnych. Czekolad też nie ma. Ty?…
Codzienność między czekoladami.
Kupiłam dwie czekolady. Nie zdążyłam schować, już nie było. Towarzystwo się wycwaniło i nie zostawia śladów. Nie ma papierków, nie ma winnych. Czekolad też nie ma. Ty?…
Bridget Jones, jesteś mi taka bliska.
Kilka dni temu układałam książki na półkach i wieczorem przysiadłam znowu z lekturą dzienników Bridget Jones. Balsam dla duszy. Naprawdę. A potem, co za…
Obfitość pewnego przedpołudnia.
W taki dzień jak dzisiaj wychodzę na taras tylko w swetrze. Czuję pod stopami chłód drewna. Mrużę oczy od słońca. Pierwszy cieplejszy wiatr każe mi się uśmiechać,…
Chwile jasne jak słońce.
Wczoraj wieczorem trafiłam na stary, ale uroczy, walentynkowo – romantyczny film z Ashtonem Kutscherem i Amandą Peet. W którejś ze scen Kutcher siedzi na plaży i…
Życie i sztuka obsługi codzienności.
Nie, zen na co dzień nie zawsze mi wychodzi. Prawie godzina pod drzwiami wczoraj rano, bez klucza (patrz fejsbuk z ósmego lutego) jasno mi uzmysłowiły,…