Wpisy

Jak żyć prościej i mocniej?

6 marca 2020

Jak żyć prościej i mocniej?

Jest ironią czasów, że w momencie, w którym mamy wszystkie narzędzia, aby żyć wolniej i prościej, bo jesteśmy lepiej zorganizowani, zaopiekowani przez aplikacje ułatwiające nam życie i każdą wiedzę mamy na wyciągnięcie ręki, coraz mniej w nas spokoju i poczucia, że jesteśmy tu, gdzie powinniśmy być, zadowoleni i miarę spokojni.

Połączeni z całym światem coraz mniej łączymy się ze sobą, mając coraz więcej rzeczy czujemy stały niedostatek.

Trawimy życie na drobiazgach. Prostota, prostota i jeszcze raz prostota! Tak, niechaj ludzkie sprawy ograniczą się do dwóch czy trzech, a nie stu czy tysiąca: zamiast liczyć do miliona, człowiek powinien liczyć do dwunastu, a rachunki prowadzić na paznokciu kciuka. Pośród tego rozbujanego morza cywilizowanego życia należy się liczyć z chmurami, sztormami, ruchomymi piaskami i tysiącem innych spraw, aby człowiek mógł żyć, nie zaś utonąć i pójść na dno, nigdy nie dobijając do portu na skutek złych obliczeń. Ten, komu się powiedzie, musi naprawdę być dobrym rachmistrzem. Należy upraszczać, upraszczać. – pisał Thoereau prawie dwieście lat temu i za każdym razem mnie zadziwia.

Żeby było jasne, nie jestem mistrzynią prostoty. Odwagi i chwały. Ciągle za często komplikuję myśląc i rozkminiając, zamiast ufać sercu i intuicji. Choć coraz bardziej mi z tymi drugimi po drodze.

Ciągle jeszcze za często przejmuję się tym, co ktoś do mnie powiedział, tym, co mnie nieoczekiwanie zabolało, choć teraz już wiem, że to, co nie chce odejść i kłuje, przynosi wiadomość dla mnie samej i mówi, że trzeba się tym zająć.

Ale jestem w procesie i tyle już wiem, dzisiaj:

1. Wszystko, co ci się przytrafia, traktuj jako lekcję, dzięki której wzrastasz. Nie ma co komplikować i szukać winnych. Nic nie odchodzi dopóki nie nauczy nas tego, co mamy zrozumieć, pisze Pema Czodron, warto nosić ze sobą to zdanie.

2. Codziennie dokonujesz, świadomie lub nie, setek większych i mniejszych wyborów. Każdy z nich ma swoje konsekwencje. Każdy z nich wprowadza w ruch energię, która gdzieś zostaje i wróci zgodnie z jakością tego wyboru. Jeśli chcesz obfitości, dawaj ją w słowach i w działaniu i naucz się ją dostrzegać, nie tylko materialnie. Jeśli chcesz dobra, bądź dobry. Brzmi jak banał. Zaskakująco działa. To, na czym się skupiasz, rośnie.

3. Wyznaczaj granice. Sobie i innym. To trudne, bo nikt nas tego nie uczył (mnie przynajmniej, jestem z chowu na grzeczną i bardzo ułożoną dziewczynkę i wiele lat mi zajęła i jeszcze zajmuje ta nauka ). „Nie” jest pełnym zdaniem, pisze Anne Lamott, i jest niezwykle ważnym zdaniem, jeśli chcesz przeżyć życie po swojemu i wziąć za nie odpowiedzialność. Nie jest łatwo, ale jak już bywa pięknie, to z całej mocy.

4. Wyłączaj regularnie internet i idź na spacer/ do lasu/ do sauny/ pod kołdrę, zadając sobie dwa pytania: czy jestem tu, gdzie chcę? Czy wiem, dokąd idę? 

5. Bądź uważny. Jak idziesz to idź, jak jesz to jedz, mówi zen. Istnieje tylko chwila obecna. Reszta to tylko pamięć albo wyobraźnia.

6. Codziennie rano wymień trzy rzeczy, za które jesteś wdzięczny. Mniej oczekuj, chciej mniej, a okaże się, że masz więcej, niż wystarczająco.

7. Znajdź zajęcie, które sprawia Ci frajdę, takie, w którym czas przestaje istnieć. Będziesz mieć zawsze poczucie sprawczości i sensu. To naprawdę nie musi być nic wielkiego i znaczącego dla ludzkości. Chodzi o Ciebie i Twój czas, Twojego życia. 

8. Nie skupiaj się tak bardzo na tym, co myślą o Tobie inni. Oni tak naprawdę też myślą tylko o sobie. To uwalniające, możesz potem spokojnie chadzać po chleb w spodniach od pidżamy.

9. Rób od czasu do czasu rzeczy, które wymagają od Ciebie odwagi. Takie, przez które mocniej bije Ci serce. Warto. 

10. Wykorzystuj swoje przywileje, żeby zostawić świat odrobinę lepszym.

11. Podnoś głowę i mruż oczy od słońca, chodź boso, oglądaj w sierpniu perseidy, przytulaj drzewa, pozwól sobie przemoknąć i poczuć chłód. Czytaj książki o roślinach i zwierzętach. Obejrzyj „Naszą planetę” na Netflixie.

12. Pakuj w siebie codziennie miłość. Dbaj o nią. Rozmawiaj, słuchaj, patrz w oczy. Przytulaj, żegnaj się, czekaj na kochanych ludzi. Przytulaj się do psa, kota, chomika. Mów i płacz do księżyca. Witaj się ze słońcem. I tylko z tym wychodź w świat. Zawsze.

Pięknego marca.

Przytulam.

xoxoxo

 

 

TAGS
POWIĄZANE WPISY
Aga Krzyżanowska
Wiedeń/ Świdnica

Literatka, fotografka, nefelibata. Opowiadam historie o codzienności, w której w soboty jest zen, a we wtorki końce świata (albo na odwrót i w zupełnie inne dni). Czasami piszę książki, zawsze mam w torbie aparat, na ogół polegam w kuchni. Codziennie bujam w obłokach. Stamtąd wszystko lepiej widać.

Zapisz się!
Najchętniej czytane posty.