Relacje małe i duże Rozwój

10 lekcji, które powinnaś przerobić z własną córką.

8 marca 2016

10 lekcji, które powinnaś przerobić z własną córką.

Jestem szczęściarą. Mam dwójkę dzieci płci obojga. To niesamowite doświadczenie obserwować ich rozwój. I fascynujące odkrywać, jak wiele płeć determinuje. Żyję przez to w wiecznym zadziwieniu. Moje najważniejsze zadanie to dać im mocne poczucie własnej wartości, wiarę w siebie i przekonanie, że są kochani tacy, jacy są. Od stóp do głów. Od nosa do pięty.

Nie wychowuję ich tak samo. Determinacja płci agituje po swojemu. Płeć określa rolę w społeczeństwie. W rodzinie. W karierze. Do tego wszystkiego jeszcze dość daleko. Ponieważ moja córka jest dopiero sześciolatką z jednym połkniętym mleczakiem.

Na razie mamy różowy świat i codzienną walkę z rozczesywaniem włosów (kto też tak ma i wie, jak tej porannej walce zaradzić, proszę o kontakt). Ale od momentu jej urodzenia wiem, że to ja przede wszystkim odpowiadam za to, jaką będzie kobietą. To na mnie patrzy, naśladuje i chłonie jak gąbka. I buduje sobie swój obraz kobiety.

Ja dostałam w pakiecie poradnik bycia dobrze ułożoną, spokojną i zaradną. Za wiele o pewności siebie nie było. Raczej więcej o poświęcaniu się, jako najważniejszej roli w życiu. Wyprowadzanie siebie na prostą z tego klasycznego schematu zajęło mi trochę czasu. Zajmuje ciągle.

Czego najbardziej chcę dla swojej córki?

Chcę, żeby przede wszystkim była szczęśliwa jako kobieta. Ze sobą. Ze swoją płcią. 

Ponieważ wiele już udało się nam, kobietom, osiągnąć. Robimy kariery, jesteśmy mistrzyniami organizacji, zawsze wyglądamy dychę młodziej. Pracujemy, prowadzimy dom, multitasking mamy włączony na okrągło. Ale ciągle w domu gonimy (tylko) dziewczynki do sprzątania i mantrujemy o byciu grzecznym. I poukładanym, w kuchni i innych pomieszczeniach domowych. Jakby to był jedyny atrybut przyszłej kobiety.

Ale o miejsce w białym domu walczy Hilary Clinton, a Sheryl Sandberg, pierwsza menedżerka Facebooka, zarabia więcej niż Zuckerberg.

Czy pomogło im w tym bycie grzecznym? I miłym?

Chcesz, żeby Twoja córka wyrosła na silną, mądrą i przede wszystkim na szczęśliwą z samą sobą kobietę?

To przerób z nią kilka ważnych lekcji. Których zdaje się nigdzie indziej poza rozmową z Tobą nie dostanie. Nie nauczy się tego ani w szkole, ani na podwórku.

Oto 10 ważnych lekcji dla każdej dziewczynki:

1. Nie musisz być grzeczna i miła.

Niech cię ręka boska broni od tego wyobrażenia o sobie. Masz swoje potrzeby i uczucia i twoim podstawowym prawem jest o tym mówić. Jeśli jesteś zła, bądź zła. Jeśli jesteś szczęśliwa, powiedz o tym głośno. Jeśli z powodu czegoś cierpisz, rzuć to.

2. Miej i wierz w swoje marzenia.

To początek Twojej przyszłości. Z marzeń rodzą się pragnienia. Które chcemy urzeczywistnić. Z nich plany, które realizujesz. Z tego wszystkiego Twoje dorosłe życie.

3. Ucz się.

Rozwijaj. Z wiedzy rodzi się niezależność i umiejętność radzenia sobie w życiu. Samodzielność. Wiedza to potężne narzędzie. Ucz się języków. Poznawaj inne kultury. Inwestuj w siebie.

4. Akceptuj siebie. Jesteś wspaniała. 

Każda matka usłyszy to pytanie od swojej córki: czy jestem ładna? Jesteś. Jesteś piękna taka, jaka jesteś. W środku i na zewnątrz. A Twoja twarz jest najpiękniejsza, jak się uśmiechasz. Dlatego:

5. Uśmiechaj się.

To czyni życie prostszym. Piękniejszym. Przyciąga dobra energię i bardzo ułatwia życie. Uśmiech to taki rodzaj akcesoria, który nigdy się nie zestarzeje. Taka chanelka osobowości.

6. Nie porównuj się z innymi.

Każda z nas jest inna. Jedyna, niepowtarzalna. Idź swoja drogą, słuchaj swojej intuicji. Wierz w siebie. Wszystko przychodzi w życiu w odpowiednim czasie. Bądź sobą. Pamiętaj: jesteś Limitowaną Edycją.

7. Dbaj o siebie.

Dbaj o swoją duszę. Miej pasję. Medytuj, szanuj przyrodę i czas, który masz. Dbaj o swoje ciało. Będzie Cię gościć przez całe twoje życie. Zdrowo się odżywiaj. Uprawiaj sport.

8. Bądź niezależna.

Lata temu czytałam w Zwierciadle wywiad z Ewą Woydyłło. Zdanie, które wypowiedziała, na bardzo długo zapadło mi w pamięć. Nawet jeśli kobiecie się wydaje, że jest w najlepszym związku na świecie, powinna mieć własne konto. Dzisiaj to się nazywa Fuck Off Fund, czyli konto fuck off. Na wypadek, jakby z dnia na dzień życie się radykalnie zmieniło.

9. Szukaj ciekawych ludzi.

Szukaj ludzi, od których można się czegoś nauczyć. Otwartych, mądrych, fascynujących. Bądź ciekawa świata. I z nimi buduj swoje relacje. Dbaj o przyjaciół. Dbaj o bliskich.

10. Twoje życie jest w twoich rękach. 

Ty za nie odpowiadasz. Nie pozwól innym podejmować za siebie decyzji. Nie pozwól nigdy innym mówić tobie, jak masz żyć. Nawet jeśli Twoje decyzje nie zawsze okażą się słuszne, to Twoje błędy i Twoje doświadczenia. To ty decydujesz, jak masz żyć.

A wtedy moc zawsze będzie z Tobą.

 

Pozdrawiam mocno.

 

Poruszyło, zainteresowało, oburzyło? To poklep mnie proszę wirtualnie po plecach: możesz użyć do tego którejś z ikonek mediów społecznościowych. Albo posłać mój tekst dalej. Albo zostawić swój komentarz. Dyskusje wzbogacają. Czasem nawet zmieniają świat.

TAGS
POWIĄZANE WPISY
Aga Krzyżanowska
Wiedeń/ Świdnica

Literatka, fotografka, nefelibata. Opowiadam historie o codzienności, w której w soboty jest zen, a we wtorki końce świata (albo na odwrót i w zupełnie inne dni). Czasami piszę książki, zawsze mam w torbie aparat, na ogół polegam w kuchni. Codziennie bujam w obłokach. Stamtąd wszystko lepiej widać.

Zapisz się!
Facebook