Wpisy

Dialogi rodzinne. Nr 6.

27 lutego 2016

Krótka rozmowa o miłości.

– Czy chciałaś mieć syna?

– Tak, kochanie. Zawsze.

– A skąd wiedziałaś, że ja, to ja?

– Po prostu jak lekarz potwierdził, że jestem w ciąży, to wiedziałam, że to ty.

– Ale jak?

– Czułam to. Byłam pewna.

– A moje imię?

– Zawsze miałeś to imię. Od zawsze wiedziałam, że będziesz Benjaminem.

– A jak mnie jeszcze z tobą nie było, to gdzie byłem? W kosmosie?

– Tak, kochanie.

– A który raz się teraz urodziłem?

– Nie wiem, ale na pewno któryś z kolei. Nie ostatni.

– Czy jak umrzemy, to się kiedyś spotkamy?

– Na pewno. Może w innym ciele, ale się spotkamy.

– Rozpoznam cię?

– Tak.

– Przytulisz mnie?

– Kiedy?

– Codziennie. 289 razy.

– Zawsze. Do końca świata.

– Kocham cię. Jesteś najlepszą mamą na świecie. Przyszłaś dzisiaj po mnie, jak usłyszałaś, że się przewróciłem. I przytuliłaś mnie. Potem mniej boli.

– Kocham cię, synku. Najbardziej na świecie. Zawsze przyjdę.

Kurtyna.

TAGS
POWIĄZANE WPISY
Aga Krzyżanowska
Wiedeń/ Świdnica

Literatka, fotografka, nefelibata. Opowiadam historie o codzienności, w której w soboty jest zen, a we wtorki końce świata (albo na odwrót i w zupełnie inne dni). Czasami piszę książki, zawsze mam w torbie aparat, na ogół polegam w kuchni. Codziennie bujam w obłokach. Stamtąd wszystko lepiej widać.

Zapisz się!
Najchętniej czytane posty.