Browsing Category

Relacje małe i duże


VIEW POST

View more
Miejski zen Relacje małe i duże

O fryzjerze, dzieciach i że życie to nie haiku.

By on 29 lipca 2016

O fryzjerze, dzieciach i że życie to nie haiku, czyli bycie matką jest super.

Pamiętacie te reklamę Wicka, w której zasmarkana matka oświadcza małolacie, zresztą jej córce, że dziś zabawy nie będzie, bo źle się czuje? I małolacie opada nie tylko szczęka, ale też jakaś tam różdżka na ziemię z…


VIEW POST

View more
Miejski zen Relacje małe i duże

Hurra, moje dzieci są na wakacjach!

By on 8 lipca 2016

Hurra, moje dzieci są na wakacjach!

Hurra. Jestem od dwóch dni bez dzieci. Pierwszy raz wyjechały na wakacje same.

No hurra. Czujecie entuzjazm?

Jestem od dwóch, niemiłosiernie, okrutnie długich dni wzdychającą, dramatyczną matką bez dzieci. B& B kolonizują się nad morzem, a ja mam odwyk od praktycznego macierzyństwa.

I wcale, ale to wcale…


VIEW POST

View more
Relacje małe i duże Rozwój

Być rodzicem nadwrażliwca.

By on 30 czerwca 2016

Być rodzicem nadwrażliwca.

Wrażliwość to nie jest fajna cecha w dzisiejszym świecie. Nie pomaga, nie ułatwia, komplikuje. Aplauzu nie zdobywa. 

A już bycie nadwrażliwcem to w ogóle skucha. Histeria albo coś podobnego.

A nie powinno.

***

W psychologii istnieje angielskie określenie high sensitive person. Czyli osoba wysoko wrażliwa. 

Tą cechą obdarzonych jest 20 procent społeczeństwa. Płeć nie…


VIEW POST

View more
Miejski zen Relacje małe i duże

Ratunku, moje dzieci jadą na kolonię.

By on 21 czerwca 2016

Ratunku, moje dzieci jadą na kolonię.

Stało się. Po dziewięciu latach symbiozy absolutnej, wyciągniętej, zeżartej, zagarniętej każdej komórki mojego ciała i duszy przez nienasycone stworzenia zwane moimi dziećmi, będę 12 dni sama. Bez nich.

B&B wyjeżdżają na kolonię. Pierwszy raz w życiu.

Powinnam się cieszyć i być dumna, że podjęli tę decyzję….


VIEW POST

View more
Miejski zen Relacje małe i duże

Za każdym razem w podróży.

By on 9 czerwca 2016

Za każdym razem w podróży.

Dalaj Lama mówi, że żeby żyć dobrze i się rozwijać, to trzeba raz w roku odwiedzić jakieś nowe miejsce. Ja w tej w tej kwestii jakoś spełnić się nie mogę. Coś tam mnie blokuje i tak -o- pożegnać się na kilka dni z dziećmi i…


VIEW POST

View more
Relacje małe i duże Rozwój

Strażnicy marzeń.

By on 1 czerwca 2016

Strażnicy marzeń.

Kochane Smyki, powiem wam dzisiaj o czymś ważnym. O waszej przyszłości. Teraz to macie to głęboko gdzieś, bo daleka przyszłość to dla was jutrzejszy poranek. Ale jak się będę regularnie powtarzać, to powinno trafić do głów na stałe.

Za kilka lat będziecie w takim wieku, że w szkole i…


VIEW POST

View more
Miejski zen Relacje małe i duże

Matka, czyli czego to ja nie potrafię.

By on 26 maja 2016

Matka, czyli czego to ja nie potrafię.

Bycie matką jest super.

Czasami oczywiście jestem na granicy załamania nerwowego, tak kilka razy w tygodniu (czasem nawet przez sen). Ale przecież nie można mieć wszystkiego. 

(R jak równowaga, pamiętaj…)

Ogarniając całość jest świetnie. 

Najlepsze w byciu matką jest to, że można uprawiać tyle zawodów naraz.

Rodzisz…


VIEW POST

View more
Relacje małe i duże Rozwój

Kim chciałam zostać i co mi z tego nie wyszło.

By on 19 maja 2016

Kim chciałam zostać i co mi z tego nie wyszło.

Pamiętacie, kim chcieliście zostać jako dziecko? I później. I jeszcze później?

Ostatnio mi moja latorośl zadała takie pytanie. 

Wieczór w środku tygodnia, kładziemy się spać:

Kim chciałaś zostać, jak byłaś mała, Mami?

Indianinem, rzecz jasna!

Co?????????? Aż usiedli w łóżku.

No jasne. W drugiej klasie…


VIEW POST

View more
Miejski zen Relacje małe i duże

Pochwała zwykłej soboty.

By on 14 maja 2016

Pochwała zwykłej soboty.

No to weekend. No to wolne. Odpocznę sobie. Wyciągnę się na łożku. Paznokcie zrobię. Może dziś jakiś kolor pod maj i bzy?… Potem przyjdzie wena, tak sama z siebie i będę pisać, aż będzie furczało. A wieczorem dobra lektura, może wino z mężem i jakiś dobry film….


VIEW POST

View more
Miejski zen Relacje małe i duże

Rodzic helikopter to ja. I jeszcze gorzej.

By on 12 maja 2016

Rodzic helikopter to ja. I jeszcze gorzej.

Czy wasze dzieci wiedzą, co to jest trzepak? I czy robicie im kanapki, bo idą na podwórko? Ponieważ to oczywiste, że wrócą brudne i szczęśliwe dopiero, jak się ściemni? Po wielu godzinach?…

Ja moim dzieciom ostatnio objaśniłam, co to jest trzepak. (Ok. Tego akurat…

Aga Krzyżanowska
Wiedeń/ Świdnica

Pisarka z szafy. Zero orientacji w terenie, w kuchni podobnie. Wysoka wrażliwość i mocna wiara w sens bycia przyzwoitym. W dużej torbie wiele małych rzeczy i aparat. Wielbicielka codzienności bez pośpiechu. Znaki szczególne #nofilter. Witaj, Czytelniku.