Życie w zachwycie.

Kilka myśli o czasie.

By
on
16 maja 2019

Kilka myśli o czasie.

Jestem najcudowniejszą  klientką wszelkiego rodzaju sklepów z planerami, kalendarzami, organizatorami. Zachwycam się, jestem uważna, oglądam powolutku i w skupieniu, nigdy nie wychodzę z pustymi rękami. 

Im więcej w środku kropeczek, złotych myśli, muśnięć akwareli, zdjęć, zakładek, tym szybciej się skuszę (zawsze się skuszę) i z nadzieją biegnę potem do domu, że o to z tym pięknym produktem rozpocznę życie z nową, zorganizowaną sobą.

Tymczasem nic z tego nie wynika. Nic, a nic. Gdyż wszystko kończy się na zakupie i nadziei.

Mój entuzjazm nowej mnie jest przeżyciem czysto estetycznym i najmocniej abstrakcyjnym. 

W formalnej, codziennej praktyce jestem najmarniejszą, ciśnie mi się nawet na usta pewien dosadny przymiotnik określający bardzo zacną grupę pań domu na fejsbuku (chpd, polecam najserdeczniej, osobiście uwielbiam), bo tak właśnie do niczego wychodzi mi planowanie w klasycznym rozumieniu tego słowa.

Mam na biurku mnóstwo zapisanych karteczek z własnymi myślami, cytatami, które zwaliły mnie z nóg, ideami i pojedynczymi wyrazami, z którymi czasami nie wiem, co mam zrobić w myśl klasycznego pytania ze szkolnego wypracowania: co poeta miał na myśli? Otóż nie wiem, często nie wiem.

Wszelkiego rodzaju spotkania i terminy utrwalam natomiast w głowie, wizualizując, że oto zapisuję je w niej z dobrą wiarą, że tym razem nie zapomnę.

System ten ma, przyznaję, parę drobnych wad. Otóż ostatnio zapomniałam o spotkaniu rodzicielskim i biegłam na nie w popłochu, w ostatniej chwili i na czerwonym świetle. Podobnie jak jednocześnie umówiłam się na dwa spotkania w tym samym dniu i godzinie. Albo zapomniałam oddzwonić do pewnego przemiłego pana z urzędu i przypomniałam sobie o tym kilka dni później, kiedy on sam, cały czas niezmiennie miły, zadzwonił ponownie.

Zdałam sobie jednak ostatnio z zaskoczeniem sprawę, że mimo karteczek i niezapisanego kalendarza, urodziny wszystkich bliższych mi ludzi mam w głowie i nigdy o nich nie zapominam. I w ciągu dziesięciu miesięcy napisałam dwie książki. Całość ich konceptu i treści mając tylko w głowie. 

Nie wiem, o czym ta ambiwalencja świadczy, może mam zwyczajnie nieuświadomioną niechęć do poukładanego funkcjonowania w systemie. Z drugiej strony można mnie posądzić o pewną nieodpowiedzialność (to spotkanie rodzicielskie…), niemniej jednak te napisane książki nadają mi odrobiny artystycznego szyku. Choć trochę. Tak minimalnie. Ehh.

***

Wnioski (moje) z pewnej wczorajszej rozmowy z kimś duchowo bliskim o braku wiary w siebie i motywacji do działania: nawet jeśli dostajesz tsunami wsparcia i potwierdzenie o tym, że coś potrafisz, nie ma to znaczenia, jeśli nie uwierzysz w to samemu. Ta wiara nie zaczyna się i nie leży w nagłym oświeceniu i przekonaniu, że oto jesteś  świetny i możesz przenosić góry, ale w najprostszym geście działania. Wykonania minimalnego kroku. Tak powstaje poczucie własnej wartości bez spełniania jakichkolwiek warunków. Nie inaczej. A z tego potem powstają piękne, ważne dla nas rzeczy.

***

Według jakichś badań, niestety nie pamiętam jakich, od momentu zapalenia się do jakiejś idei, nawet zwykłej chęci zmiany, do chwili wykonania jakiegoś ruchu z tym związanego nie może upłynąć więcej niż czterdzieści osiem godzin. Tyle nasz mózg i my sami pozostajemy pod wpływem pierwotnego entuzjazmu. Po tym czasie, jeśli nie ruszymy, zostajemy z uczuciem zniechęcenia i w większości przypadków nasze pomysły i chęci rozpuszczają się w powietrzu.

***

Kiedyś już pisałam o książce Anne Lamott, Bird by bird. Ten tytuł to mój najpiękniejszy przypominacz i koło ratunkowe w codzienności i tworzeniu. Nawet jeśli coś mnie przerasta, mam czas kiepskiej relacji ze sobą i wewnętrzny koniec świata, patrzę na książkę Anne Lamott i widzę obraz jej ojca, który spokojnie wspiera jej brata w przygotowaniu przerastającego go referatu o ptakach: bird by bird, buddy. Ptak po ptaku, mały. Krok po kroku. Chociaż jedna strona. Kilka notatek. Zaraz wracają dzieciaki, halo, tu życie, środa, idą do domu z myślą o naleśnikach, zabieraj się za nie.

***

Niezwykle cenię sobie czas poświęcany na pozornie bezproduktywne nieruchome siedzenie i myślenie. Na ogół gapię się w okna i układam siebie i to, co mi bliskie, od środka. To czuła umiejętność przywracająca szacunek do czasu, marnowanego na niezliczoną ilośc zajęć i zadań, które według systemu powinnismy cały czas wykonywać. 

Wmawianie nam, że zajętość jest synonimem naszej wartości, jest jednym z większych przekłamań naszej kultury. Czas nie jest po to, żeby go bezustannie czymś wypełniać i wyciskać do skrętu żołądka, ale po to, abyśmy umieli go wykorzystać na przykład na lepsze zrozumienie siebie i zastanowienie się, co jest dla nas ważne. I na doświadczenie życia.

Chwile, nie rzeczy. Zawsze.

Z tego gapienia się w okno na ogół mi coś wynika, jakieś istotne wnioski, czasem piękne pomysły, a czasem nie wynika nic, poza zwolnieniem oddechu, przyjęciem ciszy i odcięcia się od wszystkich głosów świata, mówiących co i jak robić, żeby być świetnym.

Czytałam ostatnio, że każdy z nas rodzi się określoną liczbą oddechów, taką, która ma wystarczyć  nam na całe życie. Od nas zależy, jak szybko tę ilość wykorzystamy. Jeśli oddychamy wolno, jesteśmy spokojniejsi, przez to częściej odczuwamy radość, szczęście. W rezultacie możemy dłużej żyć.

Serdeczności,

xoxo.

TAGS
RELATED POSTS
Aga Krzyżanowska
Wiedeń/ Świdnica

Obserwatorka świata. Matka, żona, filozof. Mocna wiara w bycie przyzwoitym. Koneserka codzienności bez pośpiechu, w której czasem jest zen, a czasem końce świata. Opowiada historie i fotografuje, zatrzymuje na myślenie. Znaki szczególne #nofilter. Witaj, Czytelniku.

Chcesz moją książkę?
Prosto i uważnie na co dzień
Instagram
  • So, sooo beautiful words:

Do not ask your children to strive for extraordinary lives. Such striving may seem admirable, but it is the way of foolishness. Help them instead to find the wonder and the marvel of an ordinary life. Show them the joy of tasting tomatoes, apples and pears. Show them how to cry when pets and people die. Show them the infinite pleasure in the touch of a hand. 
And make the ordinary come alive for them. The extraordinary will take care of itself. William Martin
.
have a wonderful Friday, lovely people💙
.
Nie ucz swoich dzieci, aby starały się mieć niezwykłe życie. Takie dążenie może wydawać się godne podziwu, ale to zwykła głupota. 
Pomóż im znaleźć cud i niezwykłość w codzienności. Pokaż im, jak smakują pomidory, jabłka i gruszki.  Pokaż, jak płakać, gdy umierają zwierzęta i ludzie. Pokaż im nieskończoną przyjemność w dotyku ręki i spraw, aby zwyczajność ożyła dla nich. 
Niezwykłość zadba o siebie sama.

William Martin
.
dobrego dnia, moi piękni ludzie💙
——-
#seekthesimple #essentialism #slowliving_create #liveessential #aquietlife #aquietlifestyle #make_more_magic #childrenslife #aquietlife #beessential #slowlived_explore #beslow #myquietbeauty #bequiet #senseoflife #familylifestyle #closetonature #simplifylife #mymagicalmorning #magicalmomentsdaily #storyofmyeverydaylife #beautyofthemundane #mundaneaesthetic
  • ... the truth so many people seem to miss is that happiness doesn’t start with a great relationships, or job, or amount of things or possession. It starts with our thoughts and what we see and tell ourselves everyday... Wishing you a wonderful day 💙
.
... prawda, której tak wielu ludziom brakuje, jest taka, że ​​szczęście nie zaczyna się od wielkich związków, pracy lub ilości rzeczy albo stanu posiadania.  Zaczyna się od naszych myśli i tego, co widzimy i mówimy sobie codziennie ...
.
dobrego dnia, Kochani💙
———
#seekthesimple #essentialism #slowliving_create #liveessential #aquietlife #bessential #aquietlife #aquietlifestyle #aquietstyle #morningmoods #lookingforhappiness #make_more_magic #slowlifestyle #bequiet #beslow #seekthebeautyinlife #embracetheslowerlife #agnesonthecloud #slowlived_explore #slowlived #mymagicalmorning #lookingforzen #liveslowly
  • ... to see the mundane as the most beautiful thing we have. a cup of coffee in the morning while  your kids are still sleeping. singing birds, a ray of sunshine, making breakfast for somebody... a beautiful chair waiting for somebody in a little restaurant. I love to look around and wonder, every day😊
.
have a wonderful day, lovelies🌿☀️
——
widzieć codzienność  jako najpiękniejszą rzecz, jaką mamy.  filiżanka kawy rano, podczas gdy dzieci jeszcze śpią. śpiew ptaków, trochę  słońca za oknem, robienie  dla kogoś śniadania... piękne krzesło czekające na kogoś w małej restauracji. 
Uwielbiam się rozglądać i zachwycać😊
.
dobrego dnia, Kochani🌿💙
————-
#seekthesimple #essentialism #slowliving_create #liveessential #aquietlife #aquietlifestyle #aquietstyle #beessential #slowlived_explore #slowlivingforlife #mindfulbeauty #simplicityparenting #beslow #becalm #littlethingsmatter #embracetheslowerlife #agnesonthecloud
  • ...when you just look around everything is pretty amazing...
.
have a wonderful Sunday lovelies💙
.
tyle piękna wokół, kiedy się tylko rozejrzymy...
.
pięknej niedzieli, Kochani💙
——
#sundayvibes #aquietlife #aquietlifestyle #liveessential #beessential #seekthesimple #essentialism #slowliving_create #make_more_magic #livequiet #bequiet #goodmorningvibes #sundaymornings #lazyhours #lazyhours #embracetheslowerlife #livequiet #slowlived #springmoodboard #simplifylife #liveaquietlife #fieldoflight
  • We are not here to fit in, be well balanced, or provide examples for others. We are here to be eccentric, different, perhaps strange, perhaps merely to add our small piece, our little clunky, chunky selves, to the great mosaic of being. As the gods intended, we are here to become more and more ourselves.
James Hollis
.
Wishing you a beautiful Saturday🌿💙
.
——
... Nie jesteśmy tu po to, by się dopasować, być zrównoważonym ani dostarczać przykładów innym. Jesteśmy tu po to, by być ekscentrycznym, innym, być może dziwnym, być może tylko po to, by dodać nasz mały kawałek, nasze małe niezgrabne, kanciaste „ja” do wielkiej mozaiki bytu. Jak zamierzali bogowie, jesteśmy tutaj, aby stawać się coraz bardziej sobą.

James Hollis

dobrej soboty, piękni ludzie🌿💙
———
#lifebeyondordinary #noordinarylife #slowlived #allthingsofbeauty #liveessential #essentialism #beessential #seekthesimple #aquietlife #aquietlifestyle #aquietstyle #make_more_magic #seekthebeautyinlife #saturdaylife #lazyhours #beslow #embracetheslowerlife #littlethingsmatter #slowliving_create #slowlivingforlife #thegentlemanifesto #ofquietmoments
  • Be kind.
Be quiet.
Be grateful.
.
sometimes so little is needed to see a lot
.
have a wonderful day 💙
.
bądź dobry. bądź cicho. bądź wdzięczny.
.
czasem tylko tyle potrzeba, by wiele zobaczyć.
.
dobrego dnia! 💙
———
#aquietstyle_shadow #simplifylife #seekthesimple #seekthebeautyinlife #smallmoments #bequiet #essentialism #liveessential #aquietlife #aquietlifestyle #aquietstyle_light #make_more_magic #seekthesimple #thegentlemanifesto #ofquietmoments #thewonderinlight #stillwithsories #slowliving_create #embracetheslowerlife #littlethingsmatter #allthingsofbeauty #lifebeyondordinary #noordinarylife #slowlived #slowlightcollective

Śledź mnie!

Zapisz się!