Życie w zachwycie.

Mikrokosmos.

By
on
6 kwietnia 2019

Mikrokosmos. 

Mam słabość do niewielkich kształtów. Minimalnych karteczek na trzy słowa, drobnych kamyków, które trzymam w kieszeni, a które potem ściskam, wypowiadając po cichu małe życzenia, wypuszczane w kosmos. 

Wybór zwykłego długopisu jest wycieczką nie lada, bo gdzie znaleźć taki, który jest najmniej cienki z możliwych i zapisuje też prawie półmilimetrowo, lekko jak puch? Notesy też niech będą najmniejsze i dzbanki na trzy polne kwiatki, zebrane wczoraj przez młodszą B., też. Pod moim biurkiem znowu brokat i akryl, ślady po tajemnym malowaniu bez podkładki na podłodze.

Mikrokosmos codziennego świata. Nie tylko rzeczy mieszczących się w dłoni. I nagłych błyszczących drobinek na moich rękach. Także zdarzeń. Ich obfitość, kiedy się na chwilę zatrzymuję. Rozdrobniony świat otwiera na cierpliwszą obecność. Zaskakuje. Odbiera moc ego, które tak często czegoś szuka, stale niezadowolone. 

Wiem, że kiedy starszy B. czuje się niepewnie, musi mi kilka razy wyznać miłość. Jego koam cię i moja odpowiedz na to, daje mu poczucie przynależności i kontaktu z bazą, czyli ze mną. Kiedy młodsza przychodzi się przytulić wiem, że jest zmęczona i na dziś wystarczy jej świata. Wspólne mamy mały głód oznacza ogromnie chce nam się cukru, wiemy, że masz na temat inne zdanie, ale może akurat uda się i nie pamiętasz, że już jedliśmy dziś deser… 

Jest pierwszy, kwietniowy piątek, wiosna okazała się oszustką, bo zimne miasto zalane jest po brzegi i nie wygląda na to, żeby do jutra miało się coś zmienić. Kalosze mam w gotowości bojowej i znowu wyciągam zimową kurtkę, którą przedwczoraj z ulgą pożegnałam, moja ty marshmallow, a jednak jeszcze nie mówię ci adieu. 

Jest nów, nów jest czasem przełomu, ale ten dzisiaj ponoć wyjątkowy. Żegnamy stare, witamy nowe. Do tego Baran w ogniu, czytam, gwieździście wybuchowa mieszanka. Mam więc koniec świata, nie wiem, z czym się rozstaję, ale na pewno rozstaję, dzieje się to intensywnie. 

Moja ulubiona, wyblakła do niemożliwości torba, w której nosiłam od lat pół domu, na wypadek kataklizmów i inwazji obcych, po prostu osunęła się na ziemię, smutnie dyndając zerwanym paskiem. 

Mail, który miał nadejść, ważny dla mnie, utknął zapewne gdzieś w czasoprzestrzeni, a ja znowu wpadłam w pułapkę wielkich oczekiwań i odpowiednią do nich proporcję rozczarowań. 

Oddałam wczoraj komuś całe kilo i trochę swojej szczerej wiary w dobroć myśli i słów, mówił, że są potrzebne, a dzisiaj, za rogiem, wyrzucił wszystko do śmieci. Zmiany nie są łatwe, mówiłam przecież.

Mikrokosmos. 

Ratunek drobnych, niewielkich rzeczy.

Siadam w półmroku przy biurku, za chwilę obok na łóżku młodsza B., czym pachniesz, pytam, perfumami B., wywraca oczami, och tak, żeby było miło – o. Potem wpada starszy, na kilka zdań i jeden uścisk. Pod biurkiem pies, niezmiennie w gotowości do machania ogonem i ogonowej mantry o treści życie – jest – takie – piękne, z o b a c z. Patrzę. 

Wychodzę na mokrą łąkę. Pachnie deszczem. Wracam do domu. Kroję bagietkę, której okruchy śmiało i bez skrupułów zasypują podłogę. Siedzimy razem przy stole. Rozmawiamy o rakiecie, którą testował Andy Murray, a którą starszy B. dostał dziś od trenera. Cały dumny. Potem słucham opowieści o dzieciach ze szkoły. Tych, które domagają się nadmiernie uwagi. Każdy ma swoją historię, o której nic nie wiemy, przemycam między jednym kęsem, a drugim.

W mikrokosmosie ego, któremu ciągle czegoś brak i się martwi, nie istnieje. Choć na kilka, drobnych chwil. Nie ma żadnych problemów dorosłości, spraw nie do rozwiązania i sytuacji bez wyjścia. Wszystko jest klarowne i proste. Niczego nie brakuje.

Są potrzeby i uczucia, sens życia zawiera się we wspólnym siedzeniu przy stole. Zbieraniu okruchów po kolacji. Późnym wieczorem sprawdzania oddechów, zamykania okien. Zapisania kilku słów na małej kartce, które kiedyś, to wiem, uratują mnie przed kolejnym własnym, końcem świata.

Jest dobrze. Tyle, ile potrzeby, żeby być bezwarunkowo szczęśliwym.

Uściski.

xoxo PATRONITE

TAGS
RELATED POSTS
Aga Krzyżanowska
Wiedeń/ Świdnica

Obserwatorka świata. Matka, żona, filozof. Mocna wiara w bycie przyzwoitym. Koneserka codzienności bez pośpiechu, w której czasem jest zen, a czasem końce świata. Opowiada historie i fotografuje, zatrzymuje na myślenie. Znaki szczególne #nofilter. Witaj, Czytelniku.

Chcesz moją książkę?
Prosto i uważnie na co dzień
Instagram
  • The world has enough sharp edges.

Stay soft, beautiful girl.
E. Byrnes
.
have a soft Wednesday, lovelies💙
.
Świat ma wystarczająco dużo ostrych kantów. 
Bądź łagodna, piękna dziewczyno.
E. Byrnes
.
delikatnej, miękkiej środy, Kochani💙
.
#momentsofmine #liveessential #lookingforbeautyeveryday #essentialism #simplelifestyle #slowliving #poetryoflife #slowdownwithstills #slowdown #simplicity #aquietlifestyle #aquietlife #aquietstyle #becalm #beslow #slowlife #embracetheslowerlife #mindtheminimal #minimalmoods
  • ... On Saturday evening all four of us sat in a restaurant. Our favourite place with Italian cuisine, dimmed light, homemade lemonade and decent wine served in a stylish glass. I chose the discreet charm of bashful decadence of our times: no mobile phone. I let myself be surprised with the quality of time filled with corporeal presence. I can correct the meaning of words if I see they did not produce the intended response in me. 
I feel a surprising relief of disconnection. No notifications of subsequent ends of the world, of somebody’s successes or the absence of them. I don’t want them. I don’t want these virtual planes, which keep promising me they will take me away to a better life - more beautiful, sensually filtered, a life that other people, faster than me, already have. 
What a luxury. To lag behind. For a while, to be absent from the neverending changes. Not to keep in touch. To know nothing. To keep silent about everything. For a while, not to feel guilty that I can't help all those who need it, that I won’t manage to save everybody. In a world where you can be in any place and become who you want to be, I need to stand barefoot on the ground and feel the roots. Feel the connection and permanence. Feel that I belong... What kind of luxury is that nowadays....
.
have a wonderful day lovelies💙🌿
.
... W sobotni wieczór cała nasza czwórka siedziała w restauracji.  Nasze ulubione miejsce z kuchnią włoską, przyciemnionym światłem, domową lemoniadą i przyzwoitym winem podawane w stylowym szkle.  Wybieram dyskretny urok nieśmiałej dekadencji naszych czasów: żadnego telefonu komórkowego.  Pozwoliłam się zaskoczyć jakością czasu wypełnionego cielesną obecnością.  Mogłam poprawić znaczenie słów, jeśli czułam, że nie dotarły do mnie tak, jak powinny.
Czuję zaskakującą ulgę w braku połączenia. W braku jakichkolwiek powiadomień o kolejnych, czyichś skońcach świata, o czyichś sukcesach lub ich braku. W świecie, w którym możesz być w dowolnym miejscu i stać się tym, kim chcesz być, muszę stać boso na ziemi i czuć korzenie. Czuć połączenie z naturą i trwałość tego. Czuć, że przynależę... Jaki to luksus dzisiaj...
.
dobrej niedzieli💙
.
#simplelifestyle
  • "Beauty is not long hair, skinny legs , tanned skin or perfect teeth. Believe me. Beauty is the face of who cried and now smiles, beauty is the scar on your knee since you fell when you were a kid, beauty is the circles when love doesn't let you sleep, beauty is the expression on the face when the alarm rings in the morning, it's the melted makeup when you have a shower, it's the laughter when you make a oke you're the only one who can understand, beauty is meeting his gaze and stopping understanding, beauty is your gaze when you see him, it's when you cry for all you paranoias, beauty is the lines marked by time. Beauty is what we feel in the inside which also shows outside us. Beauty is the marks the life leaves on us, all the kicks and the caresses the memories leave us. Beauty is letting yourself live."
(found on tumblr)
.
have a wonderful Friday 🌿💙
.
„Piękno to nie długie włosy, szczupłe nogi, opalona skóra lub doskonałe zęby. Uwierz mi. Piękno to twarz tego, kto płakał, a teraz się uśmiecha, piękno to blizna na kolanie, kiedy upadłeś, kiedy byłeś dzieckiem, piękno to cienie pod oczami, kiedy  miłość nie pozwala ci spać, piękno jest wyrazem twarzy, gdy budzik dzwoni rano, jest stopionym makijażem, kiedy jesteś pod prysznicem, to śmiech i świadomość, że jesteś jedynym, który może zrozumieć. Piękno jest spojrzeniem i zatrzymaniem, piękno jest twoim spojrzeniem, kiedy widzisz kochaną osobę, kiedy płaczesz nad wszystkimi swoimi paranojami, piękno jest liniami na twarzy wyznaczonymi przez czas. Piękno jest tym, co czujemy w środku, co również pokazuje nas poza nami, na zewnątrz.  Piękno to znaki, które pozostawia nam życie, wszystkie kopnięcia i czułe momenty, dzięki którym mamy wspomnienia.”
(znalezione na tumblr)
.
pięknego dnia, Kochani💙🌿💙
.
#essentialism #simplelifestyle #momentsofmine #liveessential #littlethingmatter #aquietstyle #aquietlife #slowliving #beautifullife #beautyinside #littlethingsmatter #fridaymood #quotesoflife #wordstoliveby #livesimple #bequiet #lookingforbeautyeveryday #minimalmood #slowdownwithstills
  • ...Everything heals. Our body heals. Our heart heals. The mind heals. Wounds heal. Our soul repairs itself. Our happiness is always going to come back. Just be patient. Just be grateful. Just trust the universe...
.
have a good day lovelies 🌿
.
... Wszystko ulega wyzdrowieniu. Nasze ciało. Nasze serce się goi. Nasz umysł. Rany. Nasza dusza naprawia się sama. I nasze szczęście też zawsze wróci. Tylko bądź cierpliwy. Bądź wdzięczny.  Po prostu zaufaj wszechświatowi ...
.
dobrej środy, Kochani💙🌿
.
#essentialism #simplelifestyle #liveessential #littlethingmatter #aquietlife #aquietlifestyle #slowliving #slowlived #livesimple #simplicity #labradorlove #aquiethome #embracetheslowerlife #momentsofmine #liveslow #begratefuleveryday .
  • "Live in each season as it passes; breathe the air, drink the drink, taste the fruit, and resign yourself to the influence of the Earth"
H. D. Thoreau
.
have a happy Monday, lovelies🌿
.
„Żyj zgodnie z każdą porą roku, tak, jak trwa. Oddychaj tym powietrzem, pij napoje, smakuj owoce i poddawaj się wpływom Ziemi”
H. D. Thoreau
.
dobrego poniedziałku, Kochani
.
#essentialism #liveessential #littlethingmatter #aquietlife #aquietlifestyle #slowliving #simplicity #mindtheminimal #beslow #seekthesimplicity #mindtheminimal #minimalmood #mondaymood #slowdownwithstills #simplicity #simplelifestyle
  • „Finding yourself it’s not really, how it works. You aren’t a ten dollar - bill in last winter’s coast pocket. You are also not lost. Your true self is right there, buried under cultural conditioning, other people’s opinion and in accurate conclusions you draw as a kid that became your beliefs about who you are. “Finding yourself is actually returning to yourself. An unlearning, an excavation. A remembering who you were before the world got its hands on you”. Emily McDowell
.
have a wonderful Saturday lovelies☀️
.
„Znalezienie siebie nie jest tym, co naprawdę nam się wydaje. . Nie jesteś dziesięciodolarowym rachunkiem w kieszeni kurtki z ostatniej zimy. Nie jesteś też kimś zagubionym. Twoje prawdziwe ja jest właśnie tam, pogrzebane pod kulturowymi uwarunkowaniami, opiniami innych ludzi i wszystkimi wnioskami, które wyciągnęłaś jako dziecko, a które stały się twoją wiarą w to, kim jesteś. „znalezienie siebie” to powrót do siebie. Nauczenie się na nowo, dokopanie się do siebie. Pamiętając, kim byłeś, zanim świat dostał cię w swoje ręce ”.
Emily McDowell
.
pięknej soboty, Kochani☀️
.
#essentialism #liveessential #littlethingmatter #aquietlife #saturdaymood #slowliving #slowlife #aquietlife #aquietlifestyle #embracetheslowerlife #theartofslowliving #momentofmine #livebeautifully #seekthesimplicity #ofsimplethings #simplepleasures #lovelife #slowlived

Śledź mnie!

Zapisz się!