Życie w zachwycie.

Codzienność między czekoladami.

By
on
14 marca 2019

Codzienność między czekoladami.

Kupiłam dwie czekolady. Nie zdążyłam schować, już nie było. Towarzystwo się wycwaniło i nie zostawia śladów. Nie ma papierków, nie ma winnych. Czekolad też nie ma. Ty? – pytam starszego B. Nie. Więc Ty? – zaglądam do młodszej. Ja? Przecież zapytałabym… 

Acha. Więc pewnie ja. Nie, nie mogę podarować. Które z was? – powoli wchodzę na ultradźwięki. Ja nie! Ja też nie! Słuchajcie, nie o to chodzi, że nie ma, i tak kupiłam dla was, ale chcę prawdy! O prawdę mi chodzi! Prawda jest czymś bardzo ważnym. Ja tu o filozofii, a oni chowają twarze w dłoniach, żebym nie widziała, że rechoczą. To nie byłem ja! Ja też nie! Dobra, czas na szantaż. Koniec z  Netflixem. Szach i mat.

Debatują. Scenicznym szeptem, słyszę każde słowo. 

Weź się przyznaj. Ty się przyznaj! Ale ja nie zjadłem! No zjadłem, ale tylko mały kawałek. Ja też mały, przecież razem jedliśmy. Czyli ile zjedliście? No tylko po kawałku. Więc co z resztą? Ja  n i e  wiem! Skąd  m a m  wiedzieć? Może pies? 

Acha.

Świat dzieci ma inny kształt, inną wielkość i formy. Mały kawałek czekolady oznacza pół tabliczki. Dwa tworzą całość. Posprzątałem pokój oznacza: wszystko wcisnąłem do szafy. Mam czapkę znaczy, że zaraz za drzwiami i tak ją włożę do kieszeni. Nie ma już plam na biurku to sygnał, że znowu zamalowała je na biało akrylem, któryś raz z kolei.

Stoję mocno na ziemi, choć czasem wieczorami pozwalam sobie na żal, większy niż moja sypialnia. Żal dziewczyny z książką, która zbyt szybko przestała się uśmiechać. Nie mam się o kogo oprzeć, kiedy zdarza się, że życie jest chwilowo trochę za duże i jego ciężar mnie przerasta. Nie mogę czasem oddychać, a z kosmosu znowu nikt nie odpowiada.

Wczoraj oglądaliśmy zdjęcia moich rodziców, kolejny raz. Pytają o nich, jacy byli, a byli tak dawno temu, że ich twarze czasem mi się już zamazują. 

Rano stoję boso na deskach i szukam równowagi, prawdy na temat życia i tego, co w nim ważne. Wiele lat temu postanowiłam zamknąć na zawsze karmiczny chłód silnych kobiet mojej rodziny i pozwalam sobie na swoją wrażliwość do samego końca. 

Tulę, ile wlezie. Płaczę z nią na filmach. Nie rusza mnie brokat w moim łóżku. I mój niedomknięty tusz do rzęs. Przypominam starszemu B., że jak miał cztery lata to obiecał, że nawet jak będzie wyższy ode mnie, to dalej będziemy chodzić za rękę. Odpuszczam godzinę popołudniowego sportu, widzę, że jest naprawdę zmęczony. 

Czy wszystko u was w porządku? Nie, nie w szkole. W środku. 

Potem wzdycham nad szklanką po wypitym mleku wciśniętą pod łóżko. Brudną skarpetką pod poduszką i cholernym patyczkiem po lodzie. Moja kawa znowu wystygła. Zawsze stygnie. Robię nową, potem zapominam, gdzie postawiłam. Odnajdę w ciągu dnia. 

Słucham racji, emocji, smutków i żali. Pretensji do mnie. Że jestem nie fair. Że na coś nie pozwoliłam. Za chwilę jestem znowu najlepszą na świecie. 

Tyle drobiazgów w środowy wieczór. Kiedy na chwilę to, gdzie i z kim jesteś, nie jest takie oczywiste. 

Położysz wszystko do kolacji na tym ładnym talerzu? – pyta starszy B. Żeby tak było elegancko. Położę. Nawaliłam z jajkiem, mówię za chwilę, nie wyszło super na twardo, tak jak lubisz. Nie szkodzi. Jakie to jest miłe, że siedzimy razem. Kochanie, znowu masz włosy w makaronie. Zawsze ma… Nie mam, patrz na siebie! Dzisiaj uczyłem się mitu o Edypie, B. opowiedzieć ci? Znasz też, mami? Znam. B, mówię ci, straszna historia. 

Czas nie jest od mnożenia i podnoszenia do potęgi, żeby więcej w nim zmieścić. 

Proste prawdy. 

Czekolada w domu naprawdę jest ważna. Nie ma znaczenia, kto i ile zjadł.

Czekolada jest poza prawem i nie ma złego cukru. Tylko dobry. 

Mój i ich kawałek to dwie zupełnie różne wielkości. 

Czas jest namacalny. Cenny. Zostawia ślady, buduje dusze. Daje siły albo kruszy. 

Co robisz ze swoim? 

Komu go dajesz? 

Proste prawdy. Przypominają o krótkości trwania, prostują, nadają kierunek. 

W nawykowym pośpiechu za światem potrzeba sobie o tym czasem przypominać.

***

Ściskam serdecznie. xoxo.

TAGS
RELATED POSTS
Aga Krzyżanowska
Wiedeń/ Świdnica

Obserwatorka świata. Matka, żona, filozof. Mocna wiara w bycie przyzwoitym. Koneserka codzienności bez pośpiechu, w której czasem jest zen, a czasem końce świata. Opowiada historie i fotografuje, zatrzymuje na myślenie. Znaki szczególne #nofilter. Witaj, Czytelniku.

Chcesz moją książkę?
Prosto i uważnie na co dzień
Instagram
  • The world has enough sharp edges.

Stay soft, beautiful girl.
E. Byrnes
.
have a soft Wednesday, lovelies💙
.
Świat ma wystarczająco dużo ostrych kantów. 
Bądź łagodna, piękna dziewczyno.
E. Byrnes
.
delikatnej, miękkiej środy, Kochani💙
.
#momentsofmine #liveessential #lookingforbeautyeveryday #essentialism #simplelifestyle #slowliving #poetryoflife #slowdownwithstills #slowdown #simplicity #aquietlifestyle #aquietlife #aquietstyle #becalm #beslow #slowlife #embracetheslowerlife #mindtheminimal #minimalmoods
  • ... On Saturday evening all four of us sat in a restaurant. Our favourite place with Italian cuisine, dimmed light, homemade lemonade and decent wine served in a stylish glass. I chose the discreet charm of bashful decadence of our times: no mobile phone. I let myself be surprised with the quality of time filled with corporeal presence. I can correct the meaning of words if I see they did not produce the intended response in me. 
I feel a surprising relief of disconnection. No notifications of subsequent ends of the world, of somebody’s successes or the absence of them. I don’t want them. I don’t want these virtual planes, which keep promising me they will take me away to a better life - more beautiful, sensually filtered, a life that other people, faster than me, already have. 
What a luxury. To lag behind. For a while, to be absent from the neverending changes. Not to keep in touch. To know nothing. To keep silent about everything. For a while, not to feel guilty that I can't help all those who need it, that I won’t manage to save everybody. In a world where you can be in any place and become who you want to be, I need to stand barefoot on the ground and feel the roots. Feel the connection and permanence. Feel that I belong... What kind of luxury is that nowadays....
.
have a wonderful day lovelies💙🌿
.
... W sobotni wieczór cała nasza czwórka siedziała w restauracji.  Nasze ulubione miejsce z kuchnią włoską, przyciemnionym światłem, domową lemoniadą i przyzwoitym winem podawane w stylowym szkle.  Wybieram dyskretny urok nieśmiałej dekadencji naszych czasów: żadnego telefonu komórkowego.  Pozwoliłam się zaskoczyć jakością czasu wypełnionego cielesną obecnością.  Mogłam poprawić znaczenie słów, jeśli czułam, że nie dotarły do mnie tak, jak powinny.
Czuję zaskakującą ulgę w braku połączenia. W braku jakichkolwiek powiadomień o kolejnych, czyichś skońcach świata, o czyichś sukcesach lub ich braku. W świecie, w którym możesz być w dowolnym miejscu i stać się tym, kim chcesz być, muszę stać boso na ziemi i czuć korzenie. Czuć połączenie z naturą i trwałość tego. Czuć, że przynależę... Jaki to luksus dzisiaj...
.
dobrej niedzieli💙
.
#simplelifestyle
  • "Beauty is not long hair, skinny legs , tanned skin or perfect teeth. Believe me. Beauty is the face of who cried and now smiles, beauty is the scar on your knee since you fell when you were a kid, beauty is the circles when love doesn't let you sleep, beauty is the expression on the face when the alarm rings in the morning, it's the melted makeup when you have a shower, it's the laughter when you make a oke you're the only one who can understand, beauty is meeting his gaze and stopping understanding, beauty is your gaze when you see him, it's when you cry for all you paranoias, beauty is the lines marked by time. Beauty is what we feel in the inside which also shows outside us. Beauty is the marks the life leaves on us, all the kicks and the caresses the memories leave us. Beauty is letting yourself live."
(found on tumblr)
.
have a wonderful Friday 🌿💙
.
„Piękno to nie długie włosy, szczupłe nogi, opalona skóra lub doskonałe zęby. Uwierz mi. Piękno to twarz tego, kto płakał, a teraz się uśmiecha, piękno to blizna na kolanie, kiedy upadłeś, kiedy byłeś dzieckiem, piękno to cienie pod oczami, kiedy  miłość nie pozwala ci spać, piękno jest wyrazem twarzy, gdy budzik dzwoni rano, jest stopionym makijażem, kiedy jesteś pod prysznicem, to śmiech i świadomość, że jesteś jedynym, który może zrozumieć. Piękno jest spojrzeniem i zatrzymaniem, piękno jest twoim spojrzeniem, kiedy widzisz kochaną osobę, kiedy płaczesz nad wszystkimi swoimi paranojami, piękno jest liniami na twarzy wyznaczonymi przez czas. Piękno jest tym, co czujemy w środku, co również pokazuje nas poza nami, na zewnątrz.  Piękno to znaki, które pozostawia nam życie, wszystkie kopnięcia i czułe momenty, dzięki którym mamy wspomnienia.”
(znalezione na tumblr)
.
pięknego dnia, Kochani💙🌿💙
.
#essentialism #simplelifestyle #momentsofmine #liveessential #littlethingmatter #aquietstyle #aquietlife #slowliving #beautifullife #beautyinside #littlethingsmatter #fridaymood #quotesoflife #wordstoliveby #livesimple #bequiet #lookingforbeautyeveryday #minimalmood #slowdownwithstills
  • ...Everything heals. Our body heals. Our heart heals. The mind heals. Wounds heal. Our soul repairs itself. Our happiness is always going to come back. Just be patient. Just be grateful. Just trust the universe...
.
have a good day lovelies 🌿
.
... Wszystko ulega wyzdrowieniu. Nasze ciało. Nasze serce się goi. Nasz umysł. Rany. Nasza dusza naprawia się sama. I nasze szczęście też zawsze wróci. Tylko bądź cierpliwy. Bądź wdzięczny.  Po prostu zaufaj wszechświatowi ...
.
dobrej środy, Kochani💙🌿
.
#essentialism #simplelifestyle #liveessential #littlethingmatter #aquietlife #aquietlifestyle #slowliving #slowlived #livesimple #simplicity #labradorlove #aquiethome #embracetheslowerlife #momentsofmine #liveslow #begratefuleveryday .
  • "Live in each season as it passes; breathe the air, drink the drink, taste the fruit, and resign yourself to the influence of the Earth"
H. D. Thoreau
.
have a happy Monday, lovelies🌿
.
„Żyj zgodnie z każdą porą roku, tak, jak trwa. Oddychaj tym powietrzem, pij napoje, smakuj owoce i poddawaj się wpływom Ziemi”
H. D. Thoreau
.
dobrego poniedziałku, Kochani
.
#essentialism #liveessential #littlethingmatter #aquietlife #aquietlifestyle #slowliving #simplicity #mindtheminimal #beslow #seekthesimplicity #mindtheminimal #minimalmood #mondaymood #slowdownwithstills #simplicity #simplelifestyle
  • „Finding yourself it’s not really, how it works. You aren’t a ten dollar - bill in last winter’s coast pocket. You are also not lost. Your true self is right there, buried under cultural conditioning, other people’s opinion and in accurate conclusions you draw as a kid that became your beliefs about who you are. “Finding yourself is actually returning to yourself. An unlearning, an excavation. A remembering who you were before the world got its hands on you”. Emily McDowell
.
have a wonderful Saturday lovelies☀️
.
„Znalezienie siebie nie jest tym, co naprawdę nam się wydaje. . Nie jesteś dziesięciodolarowym rachunkiem w kieszeni kurtki z ostatniej zimy. Nie jesteś też kimś zagubionym. Twoje prawdziwe ja jest właśnie tam, pogrzebane pod kulturowymi uwarunkowaniami, opiniami innych ludzi i wszystkimi wnioskami, które wyciągnęłaś jako dziecko, a które stały się twoją wiarą w to, kim jesteś. „znalezienie siebie” to powrót do siebie. Nauczenie się na nowo, dokopanie się do siebie. Pamiętając, kim byłeś, zanim świat dostał cię w swoje ręce ”.
Emily McDowell
.
pięknej soboty, Kochani☀️
.
#essentialism #liveessential #littlethingmatter #aquietlife #saturdaymood #slowliving #slowlife #aquietlife #aquietlifestyle #embracetheslowerlife #theartofslowliving #momentofmine #livebeautifully #seekthesimplicity #ofsimplethings #simplepleasures #lovelife #slowlived

Śledź mnie!

Zapisz się!