Rozwój

Kilka słów o czytaniu i życiu.

By
on
1 lutego 2019

Kilka słów o czytaniu i życiu.

Im więcej czytam, tym bardziej się zdumiewam, że rodzą się tacy, co tak pięknie i mądrze tłumaczą świat. Robię z tego czasem wieczorne zapiski, potem je gubię, po jakimś czasie triumfalnie znajduję. W przypadkowo, zaskakującym momencie.* 

Im więcej książek na mojej półce, tym większą mam pokorę i coraz mniejsze oczekiwania, że wszystko uda mi się zrozumieć. 

Im więcej czytam, tym więcej mam czułości do swojego pisania, zdumiewam się, że znalazło we mnie miejsce i pozwala się oswajać. Kiedy stawiam ostatnią kropkę, zawsze cicho zamykam komputer, żeby go nie spłoszyć,

Czytanie wiele zmienia. Możesz być, kim chcesz, w zależności od nastroju. Możesz razem z bohaterem szlochać ile wlezie, przy okazji opłakując własne niespełnione marzenia i miłości. Możesz śmiać się do rozpuku i zdać sobie sprawę, że nie pamiętasz, kiedy ostatnio śmiałeś się tak głośno w swoim własnym życiu. 

Możesz w bohaterach znajdować swoją historię, stać na bezdrożu, samemu i bez nadziei i nagle zobaczyć zaskakujące rozwiązanie dla siebie samego. Ale czytanie może ci też złamać serce, bo okazuje się, że w historii, w której właśnie jesteś, nadzieja jednak nie wystarczy. Jednak nic się nie zmieni i trzeba podjąć decyzję i zamknąć drzwi. I nigdy już się nie obejrzeć. 

Czytanie pozbawiło mnie przekonania, że moje racje są najfajniejsze. Ilu bohaterów w książkach, tyle kontekstów i dorosłych, którzy kiedyś byli dziećmi. Kiedy patrzę na kogoś siedzącego w autobusie, w sposobie, w jaki składa ręce, widzę nagle trzepoczący lęk, który chce schować. Chłopiec z książką o rakiecie i z wypiekami na policzkach, wieczorami będzie budować swoją własną maszynę i w niej poleci kiedyś po swoje marzenia.

Dwójka ludzi, która siedzi naprzeciwko siebie w kawiarni, pokazuje mi, że miłość nie umiera, tylko ktoś zabiera ją ze sobą, bo ma dosyć oczekiwań i pretensji. On tego jeszcze nie widzi, przekonany, że ona się nie odważy wstać od stolika i nie odwrócić. Ja widzę jak siedzi, na brzegu krzesła, wyprostowana, gotowa i spakowana w środku po brzegi.

Czytanie uczy prostej prawdy o nas samych.

Nieważne ile dróg przejdziesz, ułożysz w sobie innych historii i ile przeczytanych książek odłożysz na półkę, zawsze wrócisz do siebie. Żeby zajrzeć do środka i zapytać kim jesteś i zastanowić się, co robisz ze smokami na swojej drodze. 

Możesz się bać, bać jak cholera i mimo wszystko iść im naprzeciwko. Po drodze będziesz kilkanaście razy wątpić, czasem stać bezradnie, czasem umierać ze strachu, potem obchodzić górę. Albo się na nią wspinać i spadać bez końca. Czasem któregoś smoka pokonasz, czasami zejdziesz jakiemuś z drogi. Czasem może się wydawać, że ten właśnie przed tobą jest nie do zwyciężenia. A trzy rozdziały później stoisz zdumiony, że tak bardzo się tego bałeś. I jesteś zaskoczony swoją siłą.

Oprócz smoków są jeszcze ludzie spotykani po drodze i uczucia. Prawdziwi. To jest ta subtelna różnica. Między czytaniem a życiem. Bez nich nie ma opowieści. Dobrze być ostrożnym, czułym. Dbać o nich. Często pomagają w pokonywaniu smoków.

Z czytania nauczyłam się, że tyle wiemy o sobie, ile zwątpiliśmy, umarliśmy ze strachu i mimo wszystko poszliśmy dalej. Tyle o sobie wiemy, ile się sami sprawdziliśmy przed sobą.

Z życia wiem, że najbardziej na świecie boję się bohaterów, którzy nigdy nie mają sobie nic do zarzucenia.

***

Pozdrawiam czule,

xoxo

*Rano schodzę na brzeg i zależnie od godziny, kiedy fale odchodzą lub wracają, mówię: och, jestem taka nieszczęśliwa, co mam … co mam zrobić? A morze mówi do mnie, tym swoim słodkim głosem: przepraszam, ale mam tutaj coś do roboty…

M. Oliver, Zeszłam nad morze

(zasmuca mnie tak bardzo, że już nic nie zapisze…)

TAGS
RELATED POSTS
Aga Krzyżanowska
Wiedeń/ Świdnica

Obserwatorka świata. Matka, żona, filozof. Mocna wiara w bycie przyzwoitym. Koneserka codzienności bez pośpiechu, w której czasem jest zen, a czasem końce świata. Opowiada historie i fotografuje, zatrzymuje na myślenie. Znaki szczególne #nofilter. Witaj, Czytelniku.

Chcesz moją książkę?
Prosto i uważnie na co dzień
Instagram
  • The world has enough sharp edges.

Stay soft, beautiful girl.
E. Byrnes
.
have a soft Wednesday, lovelies💙
.
Świat ma wystarczająco dużo ostrych kantów. 
Bądź łagodna, piękna dziewczyno.
E. Byrnes
.
delikatnej, miękkiej środy, Kochani💙
.
#momentsofmine #liveessential #lookingforbeautyeveryday #essentialism #simplelifestyle #slowliving #poetryoflife #slowdownwithstills #slowdown #simplicity #aquietlifestyle #aquietlife #aquietstyle #becalm #beslow #slowlife #embracetheslowerlife #mindtheminimal #minimalmoods
  • ... On Saturday evening all four of us sat in a restaurant. Our favourite place with Italian cuisine, dimmed light, homemade lemonade and decent wine served in a stylish glass. I chose the discreet charm of bashful decadence of our times: no mobile phone. I let myself be surprised with the quality of time filled with corporeal presence. I can correct the meaning of words if I see they did not produce the intended response in me. 
I feel a surprising relief of disconnection. No notifications of subsequent ends of the world, of somebody’s successes or the absence of them. I don’t want them. I don’t want these virtual planes, which keep promising me they will take me away to a better life - more beautiful, sensually filtered, a life that other people, faster than me, already have. 
What a luxury. To lag behind. For a while, to be absent from the neverending changes. Not to keep in touch. To know nothing. To keep silent about everything. For a while, not to feel guilty that I can't help all those who need it, that I won’t manage to save everybody. In a world where you can be in any place and become who you want to be, I need to stand barefoot on the ground and feel the roots. Feel the connection and permanence. Feel that I belong... What kind of luxury is that nowadays....
.
have a wonderful day lovelies💙🌿
.
... W sobotni wieczór cała nasza czwórka siedziała w restauracji.  Nasze ulubione miejsce z kuchnią włoską, przyciemnionym światłem, domową lemoniadą i przyzwoitym winem podawane w stylowym szkle.  Wybieram dyskretny urok nieśmiałej dekadencji naszych czasów: żadnego telefonu komórkowego.  Pozwoliłam się zaskoczyć jakością czasu wypełnionego cielesną obecnością.  Mogłam poprawić znaczenie słów, jeśli czułam, że nie dotarły do mnie tak, jak powinny.
Czuję zaskakującą ulgę w braku połączenia. W braku jakichkolwiek powiadomień o kolejnych, czyichś skońcach świata, o czyichś sukcesach lub ich braku. W świecie, w którym możesz być w dowolnym miejscu i stać się tym, kim chcesz być, muszę stać boso na ziemi i czuć korzenie. Czuć połączenie z naturą i trwałość tego. Czuć, że przynależę... Jaki to luksus dzisiaj...
.
dobrej niedzieli💙
.
#simplelifestyle
  • "Beauty is not long hair, skinny legs , tanned skin or perfect teeth. Believe me. Beauty is the face of who cried and now smiles, beauty is the scar on your knee since you fell when you were a kid, beauty is the circles when love doesn't let you sleep, beauty is the expression on the face when the alarm rings in the morning, it's the melted makeup when you have a shower, it's the laughter when you make a oke you're the only one who can understand, beauty is meeting his gaze and stopping understanding, beauty is your gaze when you see him, it's when you cry for all you paranoias, beauty is the lines marked by time. Beauty is what we feel in the inside which also shows outside us. Beauty is the marks the life leaves on us, all the kicks and the caresses the memories leave us. Beauty is letting yourself live."
(found on tumblr)
.
have a wonderful Friday 🌿💙
.
„Piękno to nie długie włosy, szczupłe nogi, opalona skóra lub doskonałe zęby. Uwierz mi. Piękno to twarz tego, kto płakał, a teraz się uśmiecha, piękno to blizna na kolanie, kiedy upadłeś, kiedy byłeś dzieckiem, piękno to cienie pod oczami, kiedy  miłość nie pozwala ci spać, piękno jest wyrazem twarzy, gdy budzik dzwoni rano, jest stopionym makijażem, kiedy jesteś pod prysznicem, to śmiech i świadomość, że jesteś jedynym, który może zrozumieć. Piękno jest spojrzeniem i zatrzymaniem, piękno jest twoim spojrzeniem, kiedy widzisz kochaną osobę, kiedy płaczesz nad wszystkimi swoimi paranojami, piękno jest liniami na twarzy wyznaczonymi przez czas. Piękno jest tym, co czujemy w środku, co również pokazuje nas poza nami, na zewnątrz.  Piękno to znaki, które pozostawia nam życie, wszystkie kopnięcia i czułe momenty, dzięki którym mamy wspomnienia.”
(znalezione na tumblr)
.
pięknego dnia, Kochani💙🌿💙
.
#essentialism #simplelifestyle #momentsofmine #liveessential #littlethingmatter #aquietstyle #aquietlife #slowliving #beautifullife #beautyinside #littlethingsmatter #fridaymood #quotesoflife #wordstoliveby #livesimple #bequiet #lookingforbeautyeveryday #minimalmood #slowdownwithstills
  • ...Everything heals. Our body heals. Our heart heals. The mind heals. Wounds heal. Our soul repairs itself. Our happiness is always going to come back. Just be patient. Just be grateful. Just trust the universe...
.
have a good day lovelies 🌿
.
... Wszystko ulega wyzdrowieniu. Nasze ciało. Nasze serce się goi. Nasz umysł. Rany. Nasza dusza naprawia się sama. I nasze szczęście też zawsze wróci. Tylko bądź cierpliwy. Bądź wdzięczny.  Po prostu zaufaj wszechświatowi ...
.
dobrej środy, Kochani💙🌿
.
#essentialism #simplelifestyle #liveessential #littlethingmatter #aquietlife #aquietlifestyle #slowliving #slowlived #livesimple #simplicity #labradorlove #aquiethome #embracetheslowerlife #momentsofmine #liveslow #begratefuleveryday .
  • "Live in each season as it passes; breathe the air, drink the drink, taste the fruit, and resign yourself to the influence of the Earth"
H. D. Thoreau
.
have a happy Monday, lovelies🌿
.
„Żyj zgodnie z każdą porą roku, tak, jak trwa. Oddychaj tym powietrzem, pij napoje, smakuj owoce i poddawaj się wpływom Ziemi”
H. D. Thoreau
.
dobrego poniedziałku, Kochani
.
#essentialism #liveessential #littlethingmatter #aquietlife #aquietlifestyle #slowliving #simplicity #mindtheminimal #beslow #seekthesimplicity #mindtheminimal #minimalmood #mondaymood #slowdownwithstills #simplicity #simplelifestyle
  • „Finding yourself it’s not really, how it works. You aren’t a ten dollar - bill in last winter’s coast pocket. You are also not lost. Your true self is right there, buried under cultural conditioning, other people’s opinion and in accurate conclusions you draw as a kid that became your beliefs about who you are. “Finding yourself is actually returning to yourself. An unlearning, an excavation. A remembering who you were before the world got its hands on you”. Emily McDowell
.
have a wonderful Saturday lovelies☀️
.
„Znalezienie siebie nie jest tym, co naprawdę nam się wydaje. . Nie jesteś dziesięciodolarowym rachunkiem w kieszeni kurtki z ostatniej zimy. Nie jesteś też kimś zagubionym. Twoje prawdziwe ja jest właśnie tam, pogrzebane pod kulturowymi uwarunkowaniami, opiniami innych ludzi i wszystkimi wnioskami, które wyciągnęłaś jako dziecko, a które stały się twoją wiarą w to, kim jesteś. „znalezienie siebie” to powrót do siebie. Nauczenie się na nowo, dokopanie się do siebie. Pamiętając, kim byłeś, zanim świat dostał cię w swoje ręce ”.
Emily McDowell
.
pięknej soboty, Kochani☀️
.
#essentialism #liveessential #littlethingmatter #aquietlife #saturdaymood #slowliving #slowlife #aquietlife #aquietlifestyle #embracetheslowerlife #theartofslowliving #momentofmine #livebeautifully #seekthesimplicity #ofsimplethings #simplepleasures #lovelife #slowlived

Śledź mnie!

Zapisz się!