Wpisy

Dialogi domowe. Nr 5.

Przez dnia 20 lutego 2016

MiO kładzie Córkę do łóżka. Słyszę dialog dochodzący z pokoju.

– Tati, a ile ty znasz języków?

– Znam niemiecki, angielski, czeski i rosyjski.

– Ooooo-zachwyt dziecka-niemiecki i angielski to ja też znam. Ale czeski…No to powiedz mi (myśli, myśli, aż ja słyszę to myślenie), powiedz mi po czesku: Kiedy widziałeś ostatnio delfina?

Cisza dobiegająca z pokoju i opad szczęki MiO wbił mnie w kanapę.

Bibi nie ustaje.

– No dobrze, to jak to jest za trudne, to powiedz chociaż, jak jest  po rosyjsku: Jaki jest naprawdę kolor różowy?

-Bibi, jest już bardzo późno. Buziaczek i idziemy spać.

Kurtyna.

Tagi
RELATED POSTS
  • Dzieci…ale czy można się im dziwić? Ja uczę angielskiego, a tak wiele rzeczy nie wiem 🙂 Mój Krecik jest teraz na etapie zgłębiania tajników piłki nożnej i ja dostaję pytania typu „mama, a jak jest środkowy pomocnik defensywny i lewy pomocnik?” 🙂 toż ja nie wiem kto to po polsku 🙂 więc tylko jęczę SYYYYYNKU PLIIIIZZZZZ …. 🙂 Swoją drogą, jak mówię niektórym specjalistom, że dziecko ma deficyt biotynidazy, to słyszę „proszę? a co to jest?” 🙂 weekendowe pozdrowienia!!!

    • Dla mnie fascynująca jest dziecięca dociekliwość i otwartość na świat. Uwielbiam to obserwować. My to trochę pogubiliśmy… Dlatego kolekcjonuję takie perełki;-) miłej niedzieli z piłką nożną:)))

Aga Krzyżanowska
Wiedeń/ Świdnica

Pisarka z szafy. Zero orientacji w terenie, w kuchni podobnie. Wysoka wrażliwość i mocna wiara w sens bycia przyzwoitym. W dużej torbie wiele małych rzeczy i aparat. Wielbicielka codzienności bez pośpiechu. Znaki szczególne #nofilter. Witaj, Czytelniku.