VIEW POST

View more
Życie w zachwycie.

Jesienna transfuzja*.

By
on
18 września 2018

Jesienna transfuzja*.

Siedzę już trzecią godzinę w poczekalni, pełnej oczekiwania i zaklinania rzeczywistości, że wszystko się już może zagoiło i będzie można bez gipsu pójść do domu.

Połamane ręce, nogi, obojczyki, im dalej w zgarbienie tym tej nadziei mniej. Wśród zbiorowej frustracji, nagle promień wielkiej empatii, dla chłopca, chyba trzyletniego, z…


VIEW POST

View more
Wpisy

Kilka myśli na koniec lata.

By
on
4 września 2018

Kilka myśli na koniec lata.

Wrzesień przyszedł z deszczem. Jeszcze cztery dni temu suszyłam włosy na słońcu, dziś w przedpokoju stoją kalosze i wiszą pierwsze kurtki. U Carmen, sąsiadki za rogiem, orzechowiec zrzuca pierwsze orzechowe kulki za płot.

Za każdym razem, kiedy odchodzi lato, odchodzi część mnie. Co roku we wrześniu,…


VIEW POST

View more
Rozwój

Krótki traktat o ciszy.

By
on
24 sierpnia 2018

Krótki traktat o ciszy.

Odkąd jest z nami pies, studiuję samozwańczo charakter poranków. Poniedziałkowy nigdy nie jest tak spokojny, jak już ten w środę. W poniedziałki rolety okien otwierają się gwałtownie i szybciej stukają obcasy na chodnikach. Z kuchni dokoła słychać ekspresy do kawy, krótkie pocałunki i brzęki zabieranych kluczy….


VIEW POST

View more
Życie w zachwycie.

Sierpień i kilka myśli.

By
on
8 sierpnia 2018

Sierpień i kilka myśli.

Przyszedł mój miesiąc najukochańszy ze wszystkich. Cichy dojrzałością późnego lata, pełny w śliwki i słoneczniki i spadające perseidy.

To najlepszy miesiąc na palenie świec wieczorem na tarasie i na już tęsknotę za ciepłem, które zaraz zniknie. W sierpniu jeszcze krótkie spodenki, ale już w pogotowiu miękki sweter…


VIEW POST

View more
Rozwój

Czasami trzeba zaufać życiu.

By
on
26 lipca 2018

Czasami trzeba zaufać życiu.

Ten rok jest dla mnie intensywny tak bardzo, jak dawno mi się nie zdarzało. Ciężki, przez wiele kłopotów osobistych i zdarzeń jak z kiepskiej książki, weryfikujący bardziej gorzko niż słodko ludzi i związane z nimi relacje. 

Z drugiej strony patrzę na zdarzenie przedziwne. Zaskakujące i piękne. Patrzę…


VIEW POST

View more
Życie w zachwycie.

Wpis lekko próżniaczy.

By
on
18 lipca 2018

Wpis lekko próżniaczy.

Jest lato, więc tradycyjnie, od kilku lat, robię porządki w domu. Lato otwiera okna i drzwi, serca i umysł. Lato chce lekkości i przestrzeni. Latem otwieram szafy, szafeczki i zakamarki, pakuję nieużywane rzeczy w worki i z uczuciem szczęścia oddaję je dalej w świat i zamykam potem…


VIEW POST

View more
Rozwój

Czasami w słoneczny dzień.

By
on
3 lipca 2018

Czasami w słoneczny dzień.

Mimo dobrej woli i głębokiego przekonania, że jednak zawsze mam więcej niż mniej, zdarzają się dni takie jak dzisiaj. Zdarzają się dni, że zmęczenie jest silniejsze niż wdzięczność, że jest się kim jest i w takim, a nie innym, całkiem przyzwoitym miejscu w życiu. 

Wchodzę w lipiec…


VIEW POST

View more
Rozwój Życie w zachwycie.

Czasem się układa, jeśli jest się cierpliwym.

By
on
20 czerwca 2018

Czasem się układa, jeśli jest się cierpliwym.

Jedną z rzeczy, której absolutnie nie jest w stanie zrozumieć mój mąż jest fakt, że od zawsze mój telefon jest w trybie cichym. Szczerze mówiąc nawet nie wiem, jaką ma ustawioną melodię, kiedy dzwoni, bo podobnie jak w każdym poprzednim, tak również w…


VIEW POST

View more
Wpisy

Kilka myśli na czerwiec.

By
on
15 czerwca 2018

Kilka myśli na czerwiec.

Maj był ciepły i turbulentny. Przez chwilę nie mogłam oddychać. Stąd tyle przerw w pisaniu, ciągle jeszcze jestem trochę w przerwie. Przez chwilę byłam kimś innym, o nowej tożsamości. Przez chwilę miałam ojca. Potrzebuję czasu, żeby ułożyć w sobie tę historię i zamknąć ją tylko ze…


VIEW POST

View more
Relacje małe i duże Rozwój

Najdłuższa podróż świata.

By
on
31 maja 2018

Najdłuższa podróż świata.

Wiele lat temu spakowałam mały plecak i wyruszyłam w dorosłość. Zdążyłam kilka razy się przeprowadzić, nie mieć nic, potem trochę więcej. Zdążyłam pogubić sensy, boleśnie, do utraty nadziei, potem je na nowo odnaleźć. Skończyłam studia i różne kursy, chciałam być bardzo kimś innym, a potem nagle polubiłam…

Aga Krzyżanowska
Wiedeń/ Świdnica

Pisarka z szafy. Zero orientacji w terenie, w kuchni podobnie. Wysoka wrażliwość i mocna wiara w sens bycia przyzwoitym. W dużej torbie wiele małych rzeczy i aparat. Wielbicielka codzienności bez pośpiechu. Znaki szczególne #nofilter. Witaj, Czytelniku.

Chcesz moją książkę?
Prosto i uważnie na co dzień
Instagram
  • ...summer goes away and part of my soul goes away too... every year...
.
bye bye summer🌿
.
have a wonderful last summer day, lovelies
  • “Dogs are here to remind us life really is a simple thing: You eat, sleep, take walks, lie in the sun when you can, and pee when you must. That’s about all there is. They are quick to forgive trespasses and assume strangers will be kind.” Jonathan Carroll, from 'The Marriage of Sticks'
.
... and they teach you everyday what it means to really love...
.
have a lovely day, lovelies🌿
  • Life is what we make of it. Travel is the traveler. What we see isn’t what we see but what we are.”
Fernando Pessoa, The book of Disquiet
.
have a wonderful September Sunday lovelies🌿
  • Pretty city in the morning... I love this early light...
.
Two days ago I broke my arm. I can’t do much, photographing is not the easiest one now. But I can read as much as I want:) yesterday I started again “The Artists Way” by Julia Cameron. Two years ago I was not ready for this book but now I can’t stop! It is a beautiful book. Each of us has an artist inside of us... amazing reading for the first autumn evenings...
.
have a wonderful Wednesday lovelies🌿
  • „Paradise has never been about places. It exists in moments. In connection. In flashes across time”.
Victoria Erickson
.
have a wonderful day lovelies🌿
  • Hello September ☀️please be good for us🌿
.
have a wonderful weekend lovelies 💙

Śledź mnie!

Zapisz się!