VIEW POST

View more
Rozwój Życie w zachwycie.

Okruchy dnia.

By
on
18 kwietnia 2018

Okruchy dnia.

Czasami mam ból żołądka i muszę mocno zacisnąć powieki, żeby mi łzy spod nich nie wyskoczyły. Myślę o moim domu rodzinnym i swoim pokoju, w którym nie było biurka. Gdzie wszystkie rozprawki z polskiego i pamiętniki i wiersze pisałam siedząc na podłodze. 

Gdzie lepiłam korale z modeliny i utwardzałam…


VIEW POST

View more
Rozwój

Życie.

By
on
5 kwietnia 2018

Życie. 

Krąży w sieci obrazek, na którym kotek patrzy w lustro i jako swoje odbicie widzi w nim wielkiego lwa. W podpisie obrazka chodziło chyba mniej więcej o to, że możesz być, kim chcesz (zapewne też mieć, co chcesz), trzeba to sobie tylko zwizualizować. Jasna sprawa.

Na dzień dzisiejszy jestem wytarmoszonym…


VIEW POST

View more
Rozwój Życie w zachwycie.

Szukając zen.

By
on
21 marca 2018

Szukając zen.

Do bycia w stałym stanie zen mi daleko. Wściekle przeklinam w urzędach, rzecz jasna po cichu, ludzka głupota doprowadza mnie do płaczu i daleko mi do spokoju ducha w nagłych sytuacjach stresowych. 

Jestem mistrzynią chaosu w kuchni i rzadko udaje mi się w niej działać w myśl zasady rób…


VIEW POST

View more
Życie w zachwycie.

Umiar, szpilki i stan posiadania.

By
on
15 marca 2018

Umiar, szpilki i stan posiadania.

Przyznaję. Mam słabość do starych rzeczy, do niczego nie służących dzbanuszków, starych bibelotów i zostawiam majątek w pobliskiej kwiaciarni, bo lubię mieć zawsze na stole świeże kwiaty. Nigdy też nie przekonam się całkowicie do ebooków. Muszę sobie wciągnąć zapach żywej książki, pomiętosić kartki, coś podkreślić…


VIEW POST

View more
Życie w zachwycie.

Stan umysłu i mikroradości.

By
on
8 marca 2018

Stan umysłu i mikroradości.

To miał być wpis o zmęczeniu i wiosennym przesileniu o wymiarze kulturowo – egzystencjalnym. Ale wyszło chyba optymistycznie i o środowych smuteczkach nie ma już mowy.

Mikroradości czają się wszędzie. 

Na szczęście.

***

Wystarczy odpowiedni stan umysłu.

Stan umysłu jest wszystkim.

Po angielsku brzmi jeszcze ładniej: mindset is everything, czytam u kogoś,…


VIEW POST

View more
Życie w zachwycie.

Wiosenna terapia.

By
on
1 marca 2018

Wiosenna terapia.

Koniec. Wreszcie się kończy ten lodowaty koszmar. Już wiem, dlaczego luty jest najkrótszym miesiącem roku. Dwadzieścia osiem dni chłodu i bezbarwności wystarczy. Codzienny wygląd opatulonego miśka też już mi obrzydł, do tego w taki mróz nieustannie trzeba uważać, z jakim wyrazem twarzy wychodzi się na mróz. Po krótkim…


VIEW POST

View more
Rozwój

Wirtualne zmęczenie.

By
on
15 lutego 2018

Wirtualne zmęczenie.

Ostatni tydzień spędziłam daleko od domu, w pięknej górskiej cywilizacji, mimo dostępu do wifi świadomie rezygnując z jakiejkolwiek obecności w mediach społecznościowych i w internecie (no dobrze, prawie, wrzuciłam trzy zdjęcia na instagram, ale okolica była piękna, więc awww….). 

Podczas kiedy moja rodzina i przyjaciele zachwycali się słońcem i…


VIEW POST

View more
Relacje małe i duże Życie w zachwycie.

Krótki wpis o zwykłych sprawach.

By
on
1 lutego 2018

Krótki wpis o zwykłych sprawach.

Kilka dni temu młodsza B., między jednym, a drugim ugryzieniem jabłka stwierdziła, że ona to się, ach, tak zmienia niemożliwie. Jeszcze jakiś czas temu miałam takie długie włosy, nosiłam tylko sukienki i nie miałam pojęcia o makijażu. A teraz, zobacz, sukienka never ever, tylko dżinsy….


VIEW POST

View more
Życie w zachwycie.

(Po)wolne inspiracje No. #6.

By
on
25 stycznia 2018

(Po)wolne inspiracje No. #6.

Ci, którzy do mnie zaglądają wiedzą, że bliski jest mi minimalizm, prostota i wolne tempo życia. Cieszą mnie małe, piękne rzeczy i duże przestrzenie. Upraszczam i szukam życia z sensem. I uwielbiam ludzi mądrzejszych od siebie. Od których mogę się czegoś nauczyć i zainspirować.

W we wszystkich…


VIEW POST

View more
Relacje małe i duże Rozwój

Krótki traktat o miłości.

By
on
17 stycznia 2018

Krótki traktat o miłości.

Zima sprzyja mi intensywniejszemu myśleniu niż zwykle. Siedzę w domu w szarości, ratuję się paląc świeczki, hygge musi w końcu zadziałać, setki Duńczyków nie mogą się mylić. Patrzę na śniego – deszcze za oknem i wciągam powietrze do płuc mocniej niż latem. Rano wychodzę wcześnie, dzień…

Aga Krzyżanowska
Wiedeń/ Świdnica

Pisarka z szafy. Zero orientacji w terenie, w kuchni podobnie. Wysoka wrażliwość i mocna wiara w sens bycia przyzwoitym. W dużej torbie wiele małych rzeczy i aparat. Wielbicielka codzienności bez pośpiechu. Znaki szczególne #nofilter. Witaj, Czytelniku.